W wydaniu

Agonia wiedzy. Koniec ekspertów. Śmierć elit, Tom NICHOLS • 25 spraw na 25-lecie Internetu, Michał BONI • Pierwsze 25 lat sieci to mentalne Średniowiecze • Wraca do mediów to, co najważniejsze, Andrzej GODLEWSKI • Wojna narracji, Jan CIEŃSKI • Demokracja koncesjonowana 2.0 • Rewolucja w schematach komunikacji, Igor LYUBASHENKO • Wszyscy stajemy się agentami wpływu? • To papier pozostaje instrumentem oddziaływania, Nicolas BEYTOUT • Nie zginiemy, czyli medialne jujitsu, Paweł SIENNICKI • Dokument: Manifest De Correspondent • Pokochaj ich. O budowaniu relacji z Czytelnikami, Marek TWARÓG • Jakoś już jest, czas na jakość, Michał KOBOSKO • O niszach • Twitterowe formy i normy, Tomasz ORŁOWSKI • Dyktatura Retwittu • Instagram kiczu, Instagram zbrodni, Wojciech ENGELKING • Monet a monetyzacja • Nauka PR-u, mediów, marketingu – jak, kogo, po co?, dr Jarosław GDAŃSKI • Prestidigitatorzy na uniwersytecie • 26 stycznia 1984. Takie Prawo prasowe, KATARYNA • Odpowiedzialny pośrednik. O języku nienawiści z prawnego punktu widzenia, Dominika BYCHAWSKA-SINIARSKA • Google, Twitter, Apple nie mogłyby powstać w Europie, Jean-Paul OURY • Szkolnictwo wyższe, epoki nowych mediów, Clay SHIRKY • Najważniejszy jest nauczyciel, Joanna KLUZIK-ROSTKOWSKA • Edukacja w cyfrowej transformacji, Michał BONI • Śmierć CV • Porażka racjonalizmu, Stéphane DANGEL • Energia jako informacja, Marcin JAKUBOWSKI • Świat 2.0 jest inny, niż myślicie, dr Tomasz R. ALEKSANDROWICZ • Google Glass jak Segway. Bez szans • Fala bezpiecznych, otwartych i wolnych systemów, Mikko HYPPONEN • W cyfrowym średniowieczu, dr Aleksandra SOWA • Ludzie bez tajemnic • Orwell na nowo czytany. 1984–2014, Agata CZARNECKA • Europa niesuwerenna • Obserwatorium humanistyki cyfrowej, prof. Andrzej DĄBRÓWKA • Technopoly: The Surrender of Culture to Technology, Neil POSTMAN • Wojciech PAWNIK

Witamy w Nowych Mediach

Jaki miałoby sens wydawanie pisma takiego jak „Nowe Media”, zapraszając najlepszych Autorów w Polsce, w Europie, na świecie, bardzo zapracowanych i kreatywnych ludzi, pisma pieczołowicie graficznie oprawianego dzięki przyjaciołom z „Le Figaro”, przygotowywanego i w wersji papierowej, i na tablety, na Kindle, na smartfony, gdyby nie towarzyszył temu głębszy zamysł animowania środowiska ludzi, którym zależy na tym, aby zrozumieć co dzieje się dziś z mediami, marketingiem, PR, edukacją, poszukującymi w rozproszeniu najskuteczniejszych pomysłów wyjścia z kłopotów, w jakich branże te znalazły się w epoce 2.0?

Gromadzenie mądrych głów, wyszukiwanie ich, zadawanie sobie trudu aplikowania do smartfonów przygotowywanych przez nich epokowych ich zdaniem aplikacji, poszukiwanie ich w kanałach społecznościowych, przedzieranie się przez ich referaty z konferencji, w konkursach najbardziej innowacyjnych przedsięwzięć (jednakże nie tych, które mają wsparcie PARP a polegają w dużym uproszczeniu na dobrym wypełnieniu niebieskim lub czarnym atramentem wniosku o dotację i niewiele więcej), tworzenie swoistej elity pokolenia ludzi mediów, marketingowców, PR-owców, twórców think-thanków i genialnych wizjonerów, to rola takiego właśnie ośrodka.

Inna rola Instytutu Nowych Mediów i kwartalnika „Nowe Media”, to pomoc tym, którzy chcą jak najskuteczniej komunikować się we współczesnym, hałaśliwym i przesyconym wiadomościami świecie; świecie w którym wszyscy przekrzykują wszystkich, nikt nikogo nie słucha. Bez wielkich wydatków na marketing, reklamę, PR, komunikację chcą tworzyć własne aplikacje, projekty, kanały komunikacji. Aby jednak być usłyszanym. I aby usłyszeć to, co najważniejsze. O rosnącym zapotrzebowaniu na wysokojakościową informację, nie mającą jednak wiele wspólnego z dotychczasowym dziennikarstwem, piszemy więcej w tym wydaniu „Nowych Mediów”. Ale też pomagamy w budowaniu własnych kanałów komunikacji.

Tworzenie strategii komunikacyjnych dla przedsiębiorstw, miast i samorządów, organizacji, uczelni, ośrodków naukowych, wydawnictw, stowarzyszeń branżowych, liderów opinii, skuteczne jest wówczas, gdy oparte jest na solidnej wiedzy, zdobywanym doświadczeniu. Szczególnie w czasie tak szybkich zmian, w branżach takich jak marketing, promocja, PR gdy to, co obowiązujące wczoraj, co sprawdzało się wczoraj, dziś już przestało działać, na pewno zaś – i pewność ta rośnie z dnia na dzień – nie będzie działało jutro. Przygotowanie nowych kanałów, nowych strategii komunikacji staje się zadaniem definiującym być albo nie być organizacji.

Kolejne zadanie to wskazywanie drogi i inspirowanie tych, którzy trafili na studia dziennikarskie, studia PR-owskie, studia marketingowe. I nie chcą tracić czasu, ale głodni są wiedzy, łakomi trendów, ciekawi kierunków i wizji. Od początku istnienia „Nowych Mediów” staramy się, aby tę ciekawość zaspokajać. Często wychodząc zawczasu z tematami, o których w Polsce dyskutuje się dopiero dziś. Tak było chociażby z poruszanymi od początku na tych łamach – świetnymi piórami naszych Autorów – tematami cyberterroryzmu czy uzależnienia socjonautów od sieci, kryzysu tradycyjnych telewizji czy eksplozji Twittera i spadku zainteresowania Facebookiem. Tematami, które dopiero dziś pojawiają się w obiegu publicznym.

Jeszcze inny obszar to opiniowanie, wspieranie, promowanie projektów nowych mediów powstających w Polsce. I to powstających zarówno w tradycyjnych redakcjach przechodzących ze świata 2.0 do świata 1.0, jak i tych projektów, które powstają na uczelniach bądź w głowach geniuszy. Łączenie twórców z inwestorami, wspieranie od strony prawnej, organizacyjnej, marketingowej. Od samego początku „Nowe Media” obecne są w tym środowisku służąc wsparciem. Wciąż aktualny jest mój apel: „Szukam polskiego Steve’a Jobsa”.

Od początku „Nowe Media” animują dyskusję i debatę, organizują przestrzeń łącząc i synergizując to, co najlepsi, wybrani Autorzy mogą wnieść do naszego wspólnego kapitału wiedzy. Uczestniczymy w seminariach i konferencjach świata nowych mediów, aby przenosić jak najwięcej wiedzy tam zdobywanej na polski grunt. Jednocześnie chcemy, nie tylko dzięki abstraktom w języku angielskim i francuskim, ale też tłumaczeniom wybranych tekstów i wymiany ich z naszymi partnerami zagranicznymi, aby nasi Autorzy jeszcze silniej uczestniczyli w międzynarodowym obiegu opinii.

Szczególnie, że jak przekonuje Tom Nichols mamy do czynienia a agonią wiedzy, końcem ekspertów i śmiercią elit. To poruszający, błyskotliwy i jakże prawdziwy tekst o dewastacji autorytetów w świecie, w którym każdemu może wydawać się, że wie to samo (wklepując szybciej lub wolniej tę samą kwestię do Google czy Wikipedii), mając równe prawo, aby uchodzić za eksperta od polityki, biotechnologii, lotów kosmicznych, dietetyki i zdrowia w świecie, w którym uczestnicy debaty publicznej nie odróżniają już frazy „mylisz się” od „jesteś głupi”. To oczywisty wpływ sieci. O tym, jak zmienił się świat w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, w „25 sprawach na 25-lecie” pisze zaś Michał Boni. Pisząc też o szansach, ale i zagrożeniach. Tekst, który porządkuje wiedzę nas wszystkich.

Jan Cieński, warszawski korespondent „Financial Times”, nadesłał korespondencję z Doniecka o tym, jak działa propaganda czasów wojny i nowych mediów. O rewolucji w schematach komunikacji, z jaką mamy do czynienia na Ukrainie – ciekawa analiza Igora Lyubashenki. Kolejny głos po wcześniejszych tekstach Jana Marii Rokity i prof. Zygmunta Baumana o tym, czy nowe media zmieniają istotę polityki. O tym, zaś jak Ukraina zmieniła, „wypoważniała” polskie media, szczególnie te publiczne, pisze wiceszef TVP1 Andrzej Godlewski. Chciałoby się, aby ta powaga, którą zauważa Godlewski w czasie eskalacji konfliktu ukraińskiego, stanowiła cechę przynależną mediom głównego nurtu. Sama obserwacja, i zawarte w tej analizie t.zw. twarde dane - bardzo interesujące!

W Europie jest tak ciepło, tak cieplarniane warunki stworzyliśmy, że nic konkurencyjnego, ważnego, wartego uwagi z zakresu nowych mediów nie sposób, aby tu powstało. To wniosek po lekturze analizy „Google, Twitter, Apple nie mogłyby powstać w Europie” autorstwa Jean-Paula Oury’ego. Tekst o tym, jak biurokracja, pomoc publiczna i marnotrawienie środków niszczą kreatywność Europejczyków. Okazuje się więc, że nie jest to jedynie przypadłość polskiego „systemu wspierania innowacyjnej biurokracji”.

Szczególną moją uwagę przykuły ostatnio dwa projekty. Francuski „L’Opinion” i holenderski „De Correspondent” wytyczają nowy trakt poszukiwań dla projektów dziennikarskich. Projekty te tworzone są od podstaw łącząc to, co najlepsze w świecie sieci z tym, co najbardziej wartościowe w świecie tradycyjnego dziennikarstwa. Polecam przygotowaną dla nas analizę redaktora naczelnego „L’Opinion” Nicolasa Beytout oraz zasady, jakimi kieruje się „De Correspondent”. Wybrzmiewa podobne podejście do tego, do jakiego przekonuje Michał Kobosko: w cenie jest dziś wysokojakościowa informacja. Były szef „Newsweeka”, „Wprost”, „Forbesa”, a dziś współtwórca think thanku Atlantic Council i Project-Syndicate przytacza kilka projektów świata nowych mediów, w których wartością nie jest pośpiech, ale rzetelna analiza, nie błyskotliwość, ale głębia myśli, a przede wszystkim referencyjność autorów i ważkość tematyki. Jest miejsce na takie projekty, czego przykładem z jednej strony pozycja Project-Syndicate, z drugiej szybki wzrost platformy opinii referencyjnych WszystkoCoNajwazniejsze.pl tworzonej przez Instytut Nowych Mediów.

O powrocie do prawdziwego dziennikarstwa, wartościowych informacji i opinii pisze też Paweł Siennicki, redaktor naczelny „Polski The Times”. A o tym, jak budować relacje z czytelnikami w epoce nowych mediów – Marek Twaróg, szef „Dziennika Zachodniego”. Mam wrażenie, jakby z wydania na wydanie „Nowe Media” przynosiły coraz więcej tekstów także polskich redaktorów naczelnych, w które zakrada się optymizm; jakby polski rynek medialny otrząsał się z wrażenia, że oto kończą się media, kończy się dziennikarstwo. Nie, nie kończy się. Być może wraca do korzeni, do tego co najważniejsze. Do – odnoszę wrażenie, że to słowo tak skompromitowane w ciągu ostatnich dwóch dekad też wraca do łask – „misji”.

Ambasador Polski w Paryżu, Tomasz Orłowski pisze o tym, jak Twitter zmienia dyplomację, ale też w jaki sposób dyplomacja korzysta dziś z Twittera i innych nowych mediów. Tekst „Twitterowe formy i normy” przekonuje, że nie powinniśmy zapominać, że nowe media są jedynie narzędziem, przydatnym, ale tylko wtedy, gdy nauczymy się nim władać właściwie; narzędziem, które w żadnym stopniu nie zwalnia nas z obowiązku stosowania form i norm obowiązujących – wydawałoby nam się – innej epoce komunikacji.

A jeśli już naruszymy odwieczne zasady przyzwoitości, kultury, szacunku, ba, człowieczeństwa? Polecam tekst „Instagram kiczu, Instagram zbrodni” Wojciecha Engelkinga o młodych ludziach swoje zdjęcia z miejsc kaźni, z obozów koncentracyjnych publikują na Instagramie i opatrują niewyszukanymi komentarzami. O niczym niezatrzymywanej ekspansji kiczu wśród technologicznych zachwytów. Tekst przerażający.

O odpowiedzialności za słowo dostawców usług świata nowych mediów pisze Dominika Bychawska-Siniarska w tekście „Odpowiedzialny pośrednik. O języku nienawiści z prawnego punktu widzenia”. A o tym, czy warto zmieniać Prawo Prasowe, dostosowywać do nowych wyzwań związanych z nowymi mediami, Kataryna, najbardziej znana wpływowa polska blogerka (jeśli nie zapraszamy na łamy innych poza nią i Vaglą blogerów to dlatego, że po prostu nie mają nic ciekawego, inspirującego, świeżego do zaproponowania, niestety).

Polski marketing z wolna rozumie, że nie sposób wciąż sprzedawać klientom tego samego; szczególnie jeśli to „coś” niezbyt efektywnie działa. Cieszy więc rosnąca pozycja takich autorów jak Seth Godin na polskim rynku wydawniczym. Jego książki w wyd. Helion ukazują się ostatnio w cyklu „Eryk Mistewicz poleca”. Tak, ta rekomendacja jest w pełni uzasadniona, jestem przekonany, że tego autora powinno się popularyzować w Polsce jeszcze bardziej. W tym wydaniu „Nowych Mediów” przybliżamy jego koncept „marketingu za przyzwoleniem”. Dla niektórych to odkrycie, dla innych podstawa działania już od kilku dobrych lat. W tym kontekście polecam też tekst Jarosława Gdańskiego o tym, jak kształcimy dziś PR-owów. A właściwie, jakie błędy przy tym popełniamy. A o kryzysie racjonalizmu w marketingu - Stephane Dangel dziś najbardziej liczący się we Francji reprezentant szkoły marketingu narracyjnego.

Edward Snowden zmienił postrzeganie sieci. Zachwiał zaufaniem niezbędnym dla rozwoju firm nowych mediów. Potrząsnął branżą, która tak świetnie się rozwijała – budząc odbiorców, konsumentów usług, zwracając ich uwagę na to, że nie dysponują oni najmniejszym nawet wpływem na to, co dzieje się z informacjami, które „uploadują” do sieci. O tym pisaliśmy w poprzednich wydaniach „Nowych Mediów”, do tematu wracamy i w tym wydaniu w serii tekstów Agaty Czarnackiej, na nowo czytającej dziś „Rok 1984” Georgesa Orwella, Mikko Hypponena, snującego opowieść o Snowdenie, którą spopularyzował już milion osób, wreszcie Tomasza R. Aleksandrowicza z Instytutu Analizy Informacji Collegium Civitas o pułapkach świata 2.0.

„Jeśli tworzenie informacji oznacza, że musimy rozproszyć energię, to te społeczeństwa, które mogą rozproszyć tej energii najwięcej, wytwarzają najwięcej informacji” – pisze w porywającym eseju Marcin Jakubowski.

Jak zamieniać informację w wiedzę? W tym wydaniu „Nowych Mediów” polecam teksty o szkole przyszłości: Joanny Kluzik-Rostkowskiej, Clay Shirky i Michała Boniego. O tym, czy tablet, laptop, tablica multimedialna, smartfon, komputer zabiją relację Mistrz-uczeń, najważniejszą, podstawową wręcz oś skutecznej, dobrej edukacji. I jak sprawić, abyśmy w epoce, gdy wszystkiego możemy się dowiedzieć, byli rzeczywiście mądrzejsi. Nad tym też pracuje ekipa prof. Andrzeja Dąbrówki, w tym wydaniu „Nowych Mediów” więcej o humanistyce cyfrowej i działaniach, które obejmujemy naszym patronatem.

Zapraszam do lektury.

Eryk Mistewicz

Adres: Nowe Media, Wydawnictwo Pedagogiczne Operon sp. z o.o, ul. Hutnicza 3, 81-212 Gdynia

E-mail: redakcja.nowemedia@operon.pl

Twitter: @Nowe_Media

Facebook: www.facebook.com/kwartalnikNoweMedia

Telefon: + 48 58 679 00 97

Zakup, prenumerata i bliższe informacje na stronie wydawcy: http://www.operon.pl/nowemedia

Nowe media na Twitterze: http://www.twitter.com/nowe_media

W wydaniu

KONSTYTUCJA INTERNETU: Prywatność, zaufanie, wolność, bezpieczeństwo - Michał BONI • Trzecia dekada Orwella, Eryk MISTEWICZ • Rząd i technologia. Gdzie leży granica?, Charles CRAWFORD • Mapa i terytorium • NSA i słabość amerykańskiej władzy, Mark LEONARD • Prywatność 4.0. Skandale, prorocy oraz szczypta herezji, dr Aleksandra SOWA • Czy można jeszcze zaufać Google i Facebookowi? • Amerykanie przestają wierzyć • Nie każdy może być artystą. Na szczęście, Tomasz TOMASZEWSKI • "Druga klasa łowi trendy. Pierwsza je tworzy" • Rozcieńczanie dziennikarstwa, Alan D. MUTTER • Google ma pomysł. Oto on, Hal Ronald VARIAN • Gdy redakcje stają się agencjami PR • Ekonomia uwagi a ekonomia relacji, prof. Jeff JARVIS • Dziennikarska żebranina • Wędrówka z papieru. Pięć dylematów współczesnego Mojżesza, Sławomir JASTRZĘBOWSKI • Świat skróconej perspektywy • Dziennikarstwo ma przyszłość, Piotr GABRYEL • Mój telewizor jest bezużyteczny • Czas na gazety własne, Witold GŁOWACKI • Internet nie jest odpowiedzialny za upadek prasy, Giuseppe SMORTO, rozmawiał Jacek TACIK • Lęki społeczeństwa hierarchicznego • Wolność słowa w Polsce. Siedem grzechów głównych, Dominika BYCHAWSKA-SINIARSKA • Politycy przejmują media, a media się cieszą • Zmierzch książek. Wynajdziemy je na nowo, Seth GODIN • Kolumbowie epoki 2.0 • O natychmiastowości, Agata CZARNACKA • W sieci mistrzów • Nowe media wymuszają w polityce zmianę generacyjną, Adam BIELAN • Steve Jobs mieszka w Krynicy • Debata: XXIII Forum Ekonomiczne w Krynicy. Twitterodemokracja, Zygmunt BERDYCHOWSKI, Jean-Paul OURY, Arkadiusz MULARCZYK, Christina GALLACH, Jordi SEGARRA Bosko JAKSZIĆ, Arturas JONKUS • Twitterodyplomacja Radosław SIKORSKI • Autorzy Nowych Mediów na Twitterze • Angela Merkel 2.0. Kulisy kampanii, Andrzej GODLEWSKI • Politycy wykluczeni cyfrowo • Nowe media to szansa dla Europy, Jørgen ABILD ANDERSEN • Jaka jest wartość informacji?, Tomasz L. ALEKSANDROWICZ • Dotacje unijne zabijają innowacyjność i kreatywność, Jan CIEŃSKI • Dlaczego rozsądni ludzie wciąż odrzucają media 2.0, Gary VAYNERCHUK • Czego Internet w nas nie zmienił, Thierry CROUZET • Nieistotność dyskursu, Małgorzata A. RYBAKOWSKA • Rzecz o nagrodach • Im Schwarm. Ansichten des Digitalen, Byung-Chul HAN, dr Aleksandra Sowa • How to Win Friends & Influence People in The Digital Age, Dale CARNEGIE, Brent COLE • Utracona cześć Katarzyny Blum albo: Jak powstaje przemoc i do czego może doprowadzić, Heinrich BÖLL, Maricin Jakubowski • Pożeracze danych. O zawłaszczaniu naszych danych i o tym, jak odzyskać nad nimi kontrolę, Constanze KURZ, Frank RIEGER, Paulina Matysiak

Witam,
nazywam się Aleksander Foks i jestem studentem I roku Dziennikarstwa (tryb zaoczny) na Uniwersytecie Warszawskim. Zdaje sobie sprawę z faktu, że codziennie może Pan otrzymywać kilkadziesiąt podobnych maili, ale byłbym niezmiernie wdzięczny, gdyby znalazł Pan dosłownie chwilę na przeczytanie mojej wiadomości.

W październiku rozpocząłem studia na kierunku Dziennikarstwa. Od samego początku postanowiłem podejść do sprawy w sposób poważny i zacząłem interesować się środowiskiem medialnym. Pierwszym tytułem, jaki przeczytałem były „Nowe Media” - zrobiłem to jeszcze przed pierwszymi zajęciami na uczelni. Liczyłem, że zarówno przedmioty, jak i wykładowcy będą tak samo interesujący, jak podejście ekspertów w „Nowych Mediach”. Niestety, sprawdziło się to, o czym mówiła część moich znajomych - studiowanie polega na wkuwaniu archaicznych, często nieprzydatnych informacji. Spośród setek godzin spędzonych na uczelni, maksymalnie przez 45 minut ktokolwiek wspomniał o nowych technologiach, aktualnych trendach itp.

Stoję w tej chwili w rozkroku - zastanawiam się, czy warto w ogóle kontynuować studiowanie tego typu kierunku. Jak udało mi się wywnioskować, w obecnych czasach kluczowe jest doświadczenie. „Papier z UW” raczej na pewno niczego mi nie zagwarantuje. Z drugiej strony, w jaki sposób nabyć doświadczenie i wejść w odpowiednie środowisko?

Dobrze posługuję się Photoshopem, umiem pracować na CMS-ach, portale społecznościowe to dla mnie chleb powszedni, miałem styczność z programami do montażu video (Premier pro) i dźwięku (Audacity). Oczywiście obsługi wyżej wymienionych aplikacji uczyłem się sam - na studiach nikt nawet nie piśnie o tego typu konkretniejszych umiejętnościach.

I zadaję sobie w tej chwili pytanie – czy studiowanie Dziennikarstwa w obecnych czasach, faktycznie ma sens?

Z wyrazami szacunku.
Aleksander Foks

* * *

Uczciwie postawienie sprawy wymagające uczciwej odpowiedzi.

Po pierwsze, warto rozważyć, czy udanie się na studia dziennikarskie jako studiów pierwszego wyboru jest na pewno dobrą decyzją.

Po drugie, warto zadać sobie pytanie, czy to w Polsce studiować dziennikarstwo.

Dziennikarzem się nie jest – dziennikarzem można nauczyć się być; natomiast pasję, chęć rozumienia świata i przekazywania tego zrozumienia dalej posiada się lub nie. Można tę pasję rozwinąć, można ją technicznie doskonalić. Ale nie można być dziennikarzem od 8.00 do 16.00. Nie można było być dobrym dziennikarzem funkcjonującym w ten sposób kilkanaście lat temu,a tym bardziej dziś nie sposób kończyć pracy z wybiciem 16.00 w komunikacji, w mediach, w public relations.

Dziennikarstwo, komunikacja, powoli przenoszą się dziś z mediów w tradycyjnym ujęciu. Dziennikarstwo wychodzi poza redakcje działające w dotychczasowej formie. Piszemy o tym w kolejnych wydaniach „Nowych Mediów”. Piszemy o tworzeniu mediów własnych przez firmy, samorządy, ambasady, partie i instytucje, o rosnącej pozycji mediów społecznościowych, publikujemy myśli tych, którzy przechodzą ze świata – w dużym uproszczeniu – 1.0 do świata 2.0. Piszemy o obawach świata tradycyjnych wartości przed tym, co nadchodzi. Pokazujemy drogi wyjścia z impasu choćby fotografii prasowej w dobie wszechobecnych smartfonów i popularności Instagramu. Pokazujemy, jak można odnaleźć swoje miejsce w świecie nowych mediów sprawnie komunikując idee, wartości, a także, nieco bardziej przyziemnie, informacje o swoich produktach, firmach czy miastach. Jak wskazywać liderów opinii i jak ich rekomendacje wykorzystywać.

Także i w tym wydaniu publikujemy sporo tekstów, które stanowić mogą doskonałą inspirację w poszukiwaniu swojej drogi.

Kilka bloków tematycznych. I niektóre teksty, które powinny być czytane w nawiązaniu do materiałów z poprzednich wydań – wciąż nie dezaktualizujących się, a nawet wręcz nabierających – niczym dobre wino - mocy. Bloki powiązane myślą przewodnią, rekomendacją wyjaśniającą dlaczego uważam, że warto, aby przeczytać ten właśnie materiał, tego a nie innego Autora, poszerzający naszą wspólną wiedzę na dany temat. Dużo się przy redagowaniu „Nowych Mediów” uczę. Stawiam pytania i uzyskuję odpowiedzi od osób niezwykłych.

Taki jest pierwszy tekst, Michała Boniego. Jego wizja „Konstytucji Internetu”, której filarami są prywatność, zaufanie, wolność i bezpieczeństwo, mówi o tym, co dziś najważniejsze w określaniu warunków funkcjonowania nowych mediów. Prywatność, zaufanie, wolność i bezpieczeństwo – wybrzmiewają w kolejnych tekstach w tym wydaniu. W „Trzeciej dekadzie Orwella” pojawia się pytanie: „Jeśli nie płacicie za Internet, to dlatego, że być może nie jesteście klientem, ale produktem... łupem... narzędziem”. Czy możemy dziś jeszcze zaufać gigantom nowych mediów, Google i Facebookowi, z zachwytem przyjmować ich technologie Google Glass i rozpoznawanie twarzy, gromadzenie coraz dokładniejszych modułów informacji o każdym mieszkańcu planety, czy też może powinna pojawić się silniej refleksja? Prywatność, zaufanie, wolność i bezpieczeństwo...

Charlesa Crawforda, byłego ambasadora Wielkiej Brytanii w Warszawie poprosiłem o jego odbiór „świata po Edwardzie Snowdenie”. Napisał o tym, że jesteśmy ostatnim pokoleniem, które ma wybór. Nowe media tworzą się dziś. To my, to nasze pokolenie definiuje kierunki, trendy, tworzymy procedury, prawo i zachowania.

Dopełnieniem analizy Charlesa Crawforda jest tekst Marka Leonarda o tym, że „powszechna wściekłość, jaką wywołała NSA – kwestia amerykańskich podsłuchów – może mieć dużo bardziej niszczycielską siłę w stosunku do relacji między Europą a Stanami Zjednoczonymi, niż wojna w Iraku dekadę temu”. Mark Leonard jest autorem bestselleru „Dlaczego Europa będzie rządzić XXI wiekiem”. Tekst inspiruje do stawiania kolejnych pytań. Choćby do pytania jak mówić o prywatności, zaufaniu, wolności i bezpieczeństwie, gdy – jak w Niemczech – nowe media, sieci społecznościowe, zostały wplątane w sieć inwigilacji pracowników w zakładach pracy. Pisze o tym z Berlina dr Aleksandra Sowa.

Wciąż fascynuje mnie skala marnotrawstwa pieniędzy unijnych kierowanych na innowacje w Polsce. System stworzony dzięki Unii Europejskiej sprawił, że promowane jest wypełnianie tabelek, realizowanie „papierologii”, realizowanie projektów, które zamierają po „okresie rozliczeniowym”. Wciąż zaś nie możemy pochwalić się – mimo skali wydatków na polskie start’upy, na promocję kreatywności i innowacji – żadnym polskim projektem. I wciąż poszukujemy polskich projektów nowych mediów, o których chcielibyśmy powiedzieć światu.

O tym, dlaczego to tak trudne, pisze dla „Nowych Mediów” Jan Cieński, warszawski korespondent „Financial Times”.

Nowe media zmieniają dziennikarstwo, a proces ten opisujemy w kolejnych wydaniach. Ale też staramy się wskazać przykłady tych, którym się udaje: redakcjom, redaktorom, przejść ze świata 1.0 do świata 2.0. O tym, jakich błędów uniknąć pisze Sławomir Jastrzębowski. Do publikowanego przez nas w wyd.4 „Nowych Mediów” „Manifestu XXI”, najważniejszego dokumentu konstytuującego świat dziennikarstwa przyszłości autorstwa Antoine de Saint-Exupéry’ego i Laurenta Beccarii powraca Piotr Gabryel. O tym zaś, że „Internet nie jest odpowiedzialny za upadek prasy” przekonuje Giuseppe Smorto, szef portalu „La Repubblica” w rozmowie z Jackiem Tacikiem.

Poszukuję tego, co najbardziej aktualne, ale jednocześnie odkrywcze w myśleniu o nowych mediach. Poszukuję odpowiedzi na wciąż ponawiane pytania o to, jak skuteczniej komunikować swoje stanowiska, idee, opinie, jak informować o zdarzeniach, jak zarządzać przestrzenią informacji wspólnej dla populacji; jak z użyciem nowych mediów propagować idee, sprzedawać produkty, promować programy polityczne, jak edukować. Zdecydowałem się więc opublikować dokument, o którym mówi dziś Europa: rekomendacje dla mediów autorstwa Hala Ronalda Variana. To kolejny po „Manifeście XXI” istotny w debacie publicznej dokument, który warto przenalizować. Hal Ronald Varian jest szefem ekonomistów Google, analizuje więc przyszłość mediów z punktu widzenia giganta tego rynku. Od razu też, już w tym wydaniu „Nowych Mediów”, odnosi się do tego materiału prof. Jeff Jarvis.

Mamy dziś do czynienia z atakiem technologii smartfonowych, Instagramu, na świat obrazu, świat fotografii. O tym, jak atak ten przetrwać napisał dla nas najwybitniejszy polski fotografik Tomasz Tomaszewski. Jego zdjęcia możemy zobaczyć w „New York Times”, „Vogue”, „National Geographic”. Tytuł tekstu Mistrza: „Nie każdy może być artystą. Na szczęście”.

Przy tej okazji Alan D. Mutter analizując to, jak fotografowie stali się zbędni w redakcjach, formułuje bardzo radykalny wniosek: mamy dziś do czynienia z oszustwem dokonywanym przez redaktorów na swoich czytelnikach; redaktorach obniżających poziom, oszczędzających ze stratą dla jakości publikowanych materiałów i obniżając loty.

A może nadchodzi czas na gazety własne? Witold Głowacki prowadzi taką właśnie „gazetę” – przygotowywany na Flipboardzie „Przegląd Idei”. Warto przeczytać ten inspirujący tekst autorstwa człowieka, któremu chce się poszukiwać, eksperymentować, słowem: nie stać w miejscu i czekać na to, co w dziennikarstwie – dla niektórych – nieuchronne. Nieuchronna – tu już nie mam najmniejszych wątpliwości - jest ekspansja mediów społecznościowych. Z tymi, którzy mnożą dziś argumenty, dlaczego media 2.0 są im zbędne w ich działaniach marketingowych rozprawia się Gary Vaynerchuk. Warto poznać sposób myślenia tego, który dla Amerykanów jest dziś największą osobowością czasu dokonującej się zmiany.

Nieuchronny wydaje się być zmierzch książek. Ale: czy aby na pewno? A może wynajdziemy je na nowo? O tym pisze guru świata nowych mediów, wszędzie i zawsze słuchany z wyjątkową uwagą, jedna z najbardziej kreatywnych postaci czasu zmiany: Seth Godin. Zaś o tym, czego Internet wciąż w nas nie zmienił i nie zmienia – pisze Thierry Crouzet. Jego książka „Odłączyłem się” jest wciąż bestsellerem we Francji, wyznacza sposób rozmowy o czasie sieci (omawialiśmy ją w wyd.1 „Nowych Mediów”). Świetnie komponuje się jego analiza, z tekstem Agaty Czarnackiej o natychmiastowości.

Forum Ekonomiczne w Krynicy to w Polsce wciąż najważniejsze miejsce intelektualnej debaty o tym, jakie wyzwania stoją także przed komunikacją, marketingiem, PR-em. To miejsce debaty o Twitterodemokracji, którą – z XXIII Forum Ekonomicznego – relacjonujemy w tym wydaniu „Nowych Mediów”. O Twitterodyplomacji pisze zaś Radosław Sikorski. A o tym, że nowe media już dziś nie tylko zmieniły dziennikarstwo, także polityczne; zmieniają sposób prowadzenie kampanii wyborczych, ale i... wymuszają zmianę pokoleniową w polskiej polityce – Adam Bielan.

Czy zresztą możliwe jest wygrywanie wyborów bez nowych mediów? Analiza Andrzeja Godlewskiego kampanii Angeli Merkel pokazuje, jak bardzo technologie wkraczają w przestrzeń marketingu politycznego, jak silnie oddziałują na sposób prowadzenia kampanii. Czego zapewne będziemy doświadczać już wkrótce także w Polsce.

„Internet wygenerował w ciągu ostatnich 15 lat tyle wzrostu, ile Rewolucja Przemysłowa w ciągu 50 lat. W ostatnich pięciu latach Internet przyczynił się do 21% wzrostu w dojrzałych gospodarkach oraz stworzył 2,6 miejsca pracy w zastępstwie każdego, które przez rewolucję internetową zniknęło” – pisze Jørgen Abild Andersen, jeden z najbardziej wpływowych wizjonerów nowych mediów w Europie. A Tomasz R. Aleksandrowicz próbuje oszacować inny jeszcze wskaźnik: wartość informacji we współczesnym świecie. To jedno z najważniejszych dziś pytań: ile warta jest informacja, gdy bezpłatna, gęsta papka wiadomości, opinii, zdjęć, dźwięków zalewa nas ze wszystkich stron?

„Rzeczywistość 2.0, rzeczywistość komunikacji instant i polityki instant, rzeczywistość dominacji dominacji większości - masowej i bezmyślnej - nie ma nic wspólnego z klasycznymi ideałami. Podobnie jak z dobrym rozumieniem dyskursu, opartym na racjonalnej argumentacji i mocy przekonywania. Zostaliśmy zdominowani przez prywatną nieistotność” – pisze Małgorzata A. Rybakowska.

Dominika Bychawska-Siniarska, szefowa „Obserwatorium Wolności Mediów w Polsce” Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zdefiniowała dla nas „Siedem grzechów głównych”. Tekst o tym, że wciąż jeszcze – jak pisze Autorka – w interesie polityków leży utrzymywanie instytucji dyscyplinujących niepokorne media. Im niżej, im bardziej lokalnie, tym zresztą gorzej.

Wciąż poszukuję książek, na których wydanie trzeba będzie czekać w Polsce jeszcze parę lat, ale które przybliżają nas do stawiania dobrych pytań i odnajdywania trafnych odpowiedzi. Cieszę się, że polscy wydawcy starają się skrócić cykl wydawniczy – szczególnie dla pozycji, które możemy wcześniej w „Nowych Mediach” zarekomendować. Ale też polecam na nowo odczytane dzieła Mistrzów, wczytanie się w Słowo.

Słowu, idei, wartościom podporządkowujemy poszukiwanie rozwiązań technologicznych. W „Nowych Mediach” nie epatujemy barwami, do minimum świadomie ograniczamy grafikę – do najlepszej kreski pism opinii Starego Kontynentu: Fabiena Clairefonda z „Le Figaro”, który od początku ilustruje nasze wydania. Nie będziemy poszukiwali nowoczesności edytorskiej na siłę, nie w tym kierunku upatrujemy dróg rozwoju kwartalnika i towarzyszącego mu Instytutu Nowych Mediów, miejsca konkretnych realizacji, doradztwa, badań, wspierania najlepszych projektów.

Od pierwszego wydania jesteśmy dostępni zarówno w wydaniu papierowym, jak i w wydaniach cyfrowych, we wszystkich formatach, dla Kindle, e-booków, smartfonów, w sklepiku książek iTunes Apple oraz w ebookpoint.pl. Łatwo odnaleźć nas – i informacje o kolejnych wydaniach, spotkaniach autorskich czy rekomendowanych przez nas treściach – na Twitterze, @Nowe_Media, w serwisach Pinterest czy na Facebooku.

Ogromnie cieszy mnie rosnąca prenumerata „Nowych Mediów”, szczególnie prenumerata studencka, przygotowana przez wydawnictwo na preferencyjnych dla naszych Czytelników warunkach. Cieszą mnie listy i kontakt poprzez tak różnorodne kanały jak media społecznościowe, e-mail i poczta tradycyjna. Listy takie, jak ten, od którego postanowiłem rozpocząć tę wydanie.

Eryk Mistewicz

Zakup, prenumerata i bliższe informacje na stronie wydawcy: http://www.operon.pl/nowemedia

Nowe media na Twitterze: http://www.twitter.com/nowe_media

Kontakt z redakcją: nowemedia@operon.pl

W wydaniu

Historia prawdziwa, Francesca BORRI • Dekalog nowych mediów • Edward Snowden, Dreyfus naszych czasów, Agata CZARNACKA • Dziesięć wniosków ze sprawy Snowdena • Kolejne plany kontroli sieci • Oświadczenie Edwarda Snowdena • Big Data – wyzwanie czasu, Michał KOSIŃSKI • Naturyści 2.0 • Ministerstwo Prawdy vs prawo do bycia zapomnianym, Wojciech Rafał WIEWIÓROWSKI • Sieć – zabójca reputacji • Gdy rodzimy biznes inwestuje w media, Vačlav ŠTÉTKA • Pierwsza liga dziennikarstwa MAPA POLSKICH MEDIÓW, Eryk MISTEWICZ • Dziennikarz w świecie 2.0 • Dziennikarstwo to zaufanie. Niewiele więcej, Alan D. MUTTER • Rządzić zaczyna Szanowny Pan Czytelnik, Piotr LEGUTKO • Kształcenie dziennikarskich elit • Dziennikarstwo nie zatonie, ono się zmieni, Aron PILHOFER • Dziennikarska żebranina • Wiarygodność medium albo jego śmierć, Jan CIEŃSKI • Dlaczego upada telewizja?, Marek KACPRZAK • Mój telewizor jest bezużyteczny • Telewizja z przesłaniem, Michał SZUŁDRZYŃSKI • Czas na media własne, Eryk MISTEWICZ • Nauki Wielkiego Brata • @ChopinAirport, Przemysław PRZYBYLSKI • Sekret Twittera • Twitter szybszy niż agencje prasowe • Przywódcy 164 krajów na Twitterze • Dziennikarze nie są już politykowi potrzebni • Zaczynaj od DLACZEGO, Simon SINEK • Kolumbowie epoki 2.0 • To już koniec Apple?, Jean-Paul OURY • Jak uratowaliśmy „Parasolki z Cherbourga” • Po pierwsze, nauka, prof. Michał KLEIBER • Pilnie szukam polskiego Steve'a Jobsa • #PięknoNauki, Marcin JAKUBOWSKI • Aby wygrywać, twórz własne zasady • Obrazy nie kształtują wspomnień, lecz budują doświadczenie, Stephen MAYES • Powrót do prostoty • Google Glass: wszyscy jesteśmy publicznością, S.T. VAN AIRSDALE • Zaufanie 2.0, Chris BROGAN, Julien SMITH • Sekret dobrych aplikacji, Marina LIN • Niewolnicy sieci • Dokument epoki Media detox • Symulakry wolności, Małgorzata A. RYBAKOWSKA • Przeciw opresji 2.0, Richard STALLMAN • Cztery wymiary nowych mediów, Marek STANISZEWSKI • Listy bez pośpiechu • Siła narracji, moc tożsamości, prof. Szewach WEISS • Historia 2.0 • Potęga narracji w epoce cyfrowej, Jan OŁDAKOWSKI • Presi nella rette. La mente ai tempi del web, Raffaele SIMONE • Burning the Page: the eBook revolution and the future of reading, Jason MERKOSKI, Małgorzata Pietrzak • Ojczyzny wyobrażone. Eseje i teksty krytyczne 1981–1991, Salman RUSHDIE, Agata Czarnacka • Das Internet in Wahlkämpfen, Andreas JUNGHERR, Harald SCHOEN, dr Aleksandra Sowa • Cyberteologia pensare il cristianesimo ai tempi della rete, Antonio SPADARO, ks. Piotr Studnicki • Le droit de noter. Les agences de notation face a la crise, Marc LADREIT DE LACHARRIÈRE

Witamy w Nowych Mediach!

NOWE MEDIA to człowiek, nie technika. Człowiek jest dla nas najważniejszy. Komputer, smartfon, ekran taki czy inny jest tylko jego narzędziem. To technika powinna się dostosowywać do nas, nie odwrotnie. Na cóż terabajty produkowanych danych, jeśli jedynie topimy się w informacyjnym szlamie? Wpierw wiosłujemy przez morze informacji, coraz silniej i silniej, lecz w końcu poddajemy się i odcinamy od wszelkich nowych informacji, gdy nie jesteśmy w stanie ich zanalizować, przetworzyć. Jaki to ma sens?

NOWE MEDIA to odpowiedzi na najważniejsze pytania w zmieniającym się świecie mediów, komunikacji, public relations, marketingu, edukacji, kształtowania postaw konsumenckich, politycznych, wyborów etycznych. Jednak nie jest to bieg przez nowinki technologiczne, pojawiające się każdego tygodnia gadżety i aplikacje, to raczej poławianie trendów.

NOWE MEDIA to trendy dla gospodarki, przedsiębiorstw, edukacji, instytucji publicznych. Wskazywanie, w co warto inwestować, czemu się przypatrywać, co w świecie tym warte jest spróbowania, a co za chwile najpewniej przeminie.

NOWE MEDIA to kreatywni autorzy i badania, poszukiwania, tezy – wychodzące ku przyszłości skutecznej komunikacji. Menedżerowie – praktycy nowych mediów, ale także myśliciele i badacze, naukowcy, politycy kształtujący przyszłość „społeczeństwa informacji”. Autorzy, w których głos warto się wsłuchać, to oni bowiem często nadają sens i kierunek. We Francji, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Indiach, Włoszech, Japonii i w Polsce. Ci, którzy oprowadzają po nadchodzącym świecie.

NOWE MEDIA to raczej książka niż gazeta. Zbyt często ukazują się na rodzimym rynku książki dotyczące świata nowych mediów zdezaktualizowane już w chwili pojawienia się w księgarniach. Proces druku, tłumaczenia, trwa zbyt długo. My zaś staramy się wyszukiwać trendy i dawać podstawę do odpowiedzi na pytanie o to, co najważniejsze. Dostarczać swoistą panoramę trendów, z których niektóre pojawią się i zdominują polski rynek dopiero za jakiś czas. A dokładnie przez nas omówione dadzą możliwość zastosowania w praktyce – przed innymi.

NOWE MEDIA nie wyważają otwartych drzwi, nie proponują rewolucji. Widzimy i wciąż odkrywamy mądrość w pracach kognitywistów okresu międzywojennego, w mitach, archetypach, badaniach psychologii poznawczej, a nawet tradycji hagady, w marketingu narracyjnym. Nie fascynują nas błyskotki, ale wiedza i mądrość tych, których zapraszamy na łamy.

NOWE MEDIA to projekt zależny wyłącznie od Czytelników. Intelektualnie, politycznie, biznesowo wolny. Niezależny, bez jakichkolwiek blokujących nas zobowiązań. Chętnie wchodzimy w firmowe, branżowe czy polityczne spory i zwarcia, przybliżając Czytelnikom mechanizmy, dzięki którym mogą łatwiej zwarcia świata nowych mediów zrozumieć, zdeszyfrować, a dzięki wejściu w głąb sporów – mogą nauczyć się wygrywać.

NOWE MEDIA wciąż ewoluują. Trudno uznać, że już wiemy, trudno uchwycić stan constans, zahibernowania, uznania, że proces poszukiwania najbardziej efektywnych sposobów komunikacji zakończył się, że nie można wynaleźć czegoś ciekawszego, lepszego, skuteczniejszego.

NOWE MEDIA to elita świata poszukiwań, badań, przeprowadzania mediów, szkół, marketingowców i PR-owców ze świata 1.0, świata tradycyjnych mediów, wielkoformatowej reklamy, press-releasów i briefingów prasowych do świata zdywersyfikowanych kanałów informacyjnych, mediów indywidualnych, mediów firmowych, budowania kanałów własnych; świata reputacji, referencji, rekomendacji.

NOWE MEDIA to także, a może przede wszystkim, ośrodek myśli o świecie skutecznej komunikacji, efektywnego przekazywania informacji, badań nad wpływaniem na podejmowanie decyzje konsumenckie czy wyborcze. To oprowadzanie po świecie trendów, myśli i idei. Także praktyczne wspieranie tych, którzy świat ten tworzą lub w świecie tym chcieliby odnosić sukcesy.

NOWE MEDIA to intelektualny fundusz inwestycyjny wskazujący ludzi i rozwiązania. Pomocny w prowadzeniu biznesu, kształceniu przyszłych kadr, w stawianiu najważniejszych pytań i znajdowaniu odpowiedzi, prowadzeniu własnej skutecznej komunikacji.


* * *

Czym jest dziś dziennikarstwo? Jak się zmienił ten zawód? Kto i w jakich warunkach go dziś wykonuje? I dla kogo? „Czytelnicy chcą dziś prostoty, a nie prostactwa. Chcą rozumieć, a nie tylko wiedzieć, co się wydarzyło” – to Francesca Borri i jej poruszający tekst „Historia prawdziwa”. „Moja młodość, cokolwiek była warta, wyparowała w chwili, kiedy moją twarz spryskały fragmenty ludzkiego mózgu w Bośni. Miałam tylko 23 lata”. Od tego tekstu zaczynamy to wydanie „Nowych Mediów”. Warto o chwilę refleksji nad tym, co dzieje się dziś z komunikacją masową, jak, w którą stronę ewoluują dziś media, jakie są przyczyny tego stanu rzeczy. Warto wczytać się w mocne słowa Francesci Borri w znakomitym przekładzie Małgorzaty A. Rybakowskiej.

W tym wydaniu proponujemy duży blok o wartości informacji, jakie zostawiamy o sobie w sieci. I rzecz jasna nie chodzi o imię, nazwisko, dane osobowe. Ale o każdy nasz rejestrowany ruch, który bardzo szybko, po kilku tygodniach, miesiącach obecności w sieci jest w stanie wytworzyć wyjątkowo dokładny nasz profil osobowy, konsumencki, polityczny. Po kilku tygodniach gromadzenia informacji pozostawianych przez nas na stronach sieci bez problemu można wytworzyć sterowniki do naszych decyzji. Sprawić, abyśmy kupili taki a nie inny przedmiot, taką a nie inną usługę, zamówili produkt, zagłosowali.

W sieci jesteśmy nadzy. Jeśli bowiem pozostawione przez nas dane porównać do zdjęcia, jesteśmy na nim całkowicie bezbronni.

Sprawa Edwarda Snowdena ukazała światu działania Amerykanów, prowadzone na niebywałą dotąd skalę. Podsłuch elektroniczny, kontrolę wszystkich naszych działań w sieci, kontrolę zdjęć, treści maili, rozmów, emocji i zamówień. Wszystkiego, co czynimy w sieci – bez najmniejszej nawet formy kontroli. Sprawa Snowdena rozpoczyna wiek XXI, tak jak sprawa Alfreda Dreyfusa rozpoczęła wiek XX – to analogia, którą proponuje filozofka sieci Agata Czarnacka.

Konglomerat działań wspólnych państw, służb specjalnych, korporacji, takich jak Google i Facebook prowadzi do odarcia nas z decyzyjności. Po zrozumieniu, jak działamy, na podstawie jakich informacji podejmujemy bądź jesteśmy w stanie podjąć daną decyzję, oddajemy swą wolę w ręce marketerów. Świat reklamy nie będzie już potrzebował atakować nas billboardami, coraz głośniejszym przekazem reklamowym w telewizji i radiu, banerami wyskakujących okienek w Internecie, jeśli będzie mógł dotrzeć bezpośrednio do poszczególnych mózgów. O tym pisze Michał Kosiński prowadzący w Centrum Psychometrycznym na Uniwersytecie w Cambridge ciekawe badania z pogranicza psychologii Big Data i Internetu. To jedne z najciekawszych badań świata nowych mediów.

A państwo? Czy państwo nas chroni, czy też niewiele w świecie nowych mediów, nie poddającym się regulacjom, może? Minister Wojciech Wiewiórowski, Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych pisze o prawie do bycia zapomnianym, do niejako własnoręcznego kształtowania opowieści o sobie w sieci. Artyści, naukowcy, sportowcy, politycy i dziennikarze szukają dziś rzeczników ochrony prywatności. Ten problem będzie nabrzmiewał.

Wracamy i wracać będziemy do opublikowanego w 4 wydaniu „Nowych Mediów” „Manifestu XXI” Patricka de Saint-Exupéry’ego i Laurenta Beccarii. W dyskusji, która przetacza się dziś przez europejską elitę dziennikarską, nie zabraknie głosów z Polski.

Europa Centralna czy Środkowo-Wschodnia ma swoją specyfikę. Uchwycił ją Vačlav Štétka w ciekawej analizie „Gdy rodzimy biznes inwestuje w media”. Dla lokalnych elit biznesowych media są narzędziem do realizowania celów osobistych – biznesowych i politycznych.

„Dziennikarstwo to zaufanie. Niewiele więcej” przypomina Alan D. Mutter. Na rolę zaufania do dziennikarzy, do mediów, zwraca też uwagę w ciekawym tekście, osadzonym w polskich realiach, warszawski korespondent „Financial Times”, Jan Cieński. Tytuł jego tekstu: „Wiarygodność medium albo jego śmierć”.

Szef działu nowych mediów „The New York Timesa” Aron Pilhofer w rozmowie z Jackiem Tacikiem przekonuje, że „właśnie zaczął się jeden z najlepszych momentów w historii dziennikarstwa”. Optymistyczna to wizja, prawda? Tego optymizmu poszukujemy, takie też rozwiązania i kierunki myślenia staramy się przedstawiać i popularyzować.

A jak wygląda dziś polskie dziennikarstwo? Z góry, spojrzenie analityczne, z próbą uchwycenia miejsca poszczególnych, najbardziej dziś znanych reprezentantów tego zawodu, przedstawiamy na „Mapie Polskich Mediów”. I pierwszy wniosek po zapoznaniu się z wykresem: nie ma dziennikarzy „po środku”, niezaangażowanych, neutralnych, wyważających odcienie szarości. Albo jest ich – patrząc na pierwszą ligę polskiego dziennikarstwa – już niewielu.

O mizerii polskich stacji telewizyjnych pisze praktyk, dziennikarz Polsat News, a wcześniej TVN24, TVP, Marek Kacprzak. Zwraca uwagę na chroniczne niedoinwestowanie kanałów telewizyjnych, na pójście polskich stacji telewizyjnych na łatwiznę „obyczajowymi tasiemcami” w rodzaju „mamy Madzi”. Ale też warto przyjrzeć się kiełkującym telewizjom tożsamościowym, mocno ideowym, dla widza chcącego w telewizyjnym okienku wizji świata zgodnego z jego światem wartości. Michał Szułdrzyński analizuje fenomen TV Trwam i TV Republika.

Najbliższe dziesięć lat to gonitwa za tym, co można by zrobić z telewizorów, w jaki sposób uczynić z nich inteligentny interfejs pomiędzy człowiekiem a światem sieci. Pomysły takie jak Google Glass mogą spowodować istną rewolucję w świecie informacji, a szczególnie filmu – przekonuje S.T. Van Airsdale.

Przy okazji proponuję: „Czas na media własne”. Coraz częściej bowiem przychodzi mi budować dla firm, instytucji, samorządów media, dzięki którym skomunikują się oni lepiej ze swoimi klientami czy wyborcami niż poprzez media tradycyjne. Wydatki kierowane do tradycyjnych kanałów komunikacji, do agencji PR i domów mediowych, przestają przekładać się na efekt, na docieranie przez instytucje czy firmy do swoich odbiorców. A więc: twórzmy własne media. Obserwując bardzo uważnie trendy i pomysły świata.

„Smartfon to pomost, po którym nadchodzi fundamentalna zmiana produkcji, konsumpcji i znaczenia obrazów” pisze Stephen Mayes. Z kolei o sekretach dobrych aplikacji pisze Marina Lin, jedna z najbardziej znanych i cenionych ekspertek User Experiences.

Przemysław Przybylski, rzecznik Lotniska im. F. Chopina opisuje przygodę z własnym kanałem komunikacji stworzonym de facto od początku, z Twitterem. Dziś warszawskie lotnisko to bezwzględnie najlepszy brand działający w polskiej przestrzeni Twittera: wspomagający podróżnych, użyteczny, nieinwazyjny. Czego nie można powiedzieć o innych komercyjnych kontach w polskim Twitterze.

Ale też coraz częściej pojawia sie – za sprawą choćby takich książek jak „Odłączyłem się” Thierry’ego Crouzeta (omawialiśmy ją szerzej w wydaniu 1) – kwestia cyberuzależnienia. Naukowcy Uniwersytetu w Montrealu przygotowali przewodnik zapobiegania nadmiernemu użytkowaniu Internetu i nowych technologii, zawierający informacje i metody pomocy sobie lub osobom bliskim. To dokument epoki, który warto zauważyć.

Blok o kreatywności zaczynamy od rewelacyjnego Simona Sineka z jego radą: „Zaczynaj od Dlaczego”. Przekonuje, że tylko właściwe zadanie pytania – właśnie pytania o „dlaczego” – przybliży nas do sukcesu. Bardzo inspirujący tekst. I oczywiście jak w wielu tekstach o sukcesach w świecie nowych mediów nie mogło zabraknąć przykładu Apple. Tymczasem Jean-Paul Oury zastanawia się, czy Apple, kreatywna firma nowych mediów, jest w stanie zachować swą pozycję bez Steve’a Jobsa? Wielka jest siła opowieści, którą prezentował Steve Jobs.

Ale też warto zapoznać się z podstawami myślenia narracyjnego. Prof. Szewach Weiss pisze więc o Hagadzie, jej sile sprawczej, zaś Jan Ołdakowski o narracji w ekspozycji. Muzea narracyjne to także pomysł na edukację i przekazywanie wiedzy w epoce nowych mediów, saturacji, przesycenia informacją.

„Po pierwsze, nauka” to z kolei bardzo interesujący tekst prof. Michała Kleibera, prezesa Polskiej Akademii Nauk. Z werwą, pomysłem prof. Kleiber przedstawia zamkniętą w całość, twórczą koncepcję rozwoju innowacji w warunkach polskich. Ważny rodzaj manifestu, credo jednego z najbardziej inspirujących Polaków. Zaś Marcin Jakubowski pisze o tym, jak dziś nowe media sprawiają, że możemy uczestniczyć w budowie społecznościowych sieci działających na rzecz nauki. Wystarczy komputer i połączenie z Internetem, by dołączyć choćby do ekscytujących poszukiwań pulsarów.

W bloku o kreatywności Marek Staniszewski z tekstem „Cztery wymiary nowych mediów”, a także Chris Brogan i Julien Smith, pionierzy nowych mediów, z myśleniem o wyznaczaniu własnych reguł gry. Agata Czarnacka rozmawia z Richardem Stallmanem, guru wolności w sieci.

Także w tym bloku warty uważnej lektury tekst Małgorzaty A. Rybakowskiej o tym, że media społecznościowe, nowe media, to dziś esencja wolności. Swoista klamra wydania naznaczonego sprawą Snowdena.


* * *

NOWE MEDIA to projekt Autorów, wydawcy, autorska wizja świata nowych mediów w redaktorskim ujęciu, ale przede wszystkim to projekt Czytelników. To oni, podobnie jak dla Patricka de Saint-Exupéry’ego, współautora „Manifestu XXI”, są dla nas najważniejsi. Dlatego też z wielką uwagą wsłuchujemy się we wszystkie głosy, maile, interakcje w serwisach świata nowych mediów. Ale i z uwagą czytamy listy przekazywane tradycyjną pocztą. Zapraszamy do dzielenia się swoimi uwagami, obserwacjami.

NOWE MEDIA to słowo, ograniczona do minimum grafika z najlepszą kreską pism opinii w Europie, Fabiena Clairefonda z „Le Figaro”, który ilustruje nasze wydania. Nie będziemy poszukiwali nowoczesności edytorskiej na siłę, nie w tym kierunku upatrujemy dróg rozwoju pisma i towarzyszącego mu Instytutu Nowych Mediów, miejsca konkretnych realizacji, badań, poszukiwań i wspierania najlepszych projektów.

NOWE MEDIA to wydanie papierowe, ale równocześnie cyfrowe. Od pierwszego wydania pismo jest dostępne we wszystkich wersjach cyfrowych, dla Kindle, e-booków, smartfonów, w sklepiku książek iTunes Apple oraz w ebookpoint.pl. Łatwo odnaleźć można też nasze serwisy na Twitterze (@Nowe_Media), w serwisach Pinterest czy na Facebooku. Także tą drogą zapraszamy do rozmowy, współpracy, wymiany poglądów.

Eryk Mistewicz

Zakup, prenumerata i bliższe informacje na stronie wydawcy: http://www.operon.pl/nowemedia

Nowe media na Twitterze: http://www.twitter.com/nowe_media

Kontakt z redakcją: nowemedia@operon.pl

W wydaniu

Tu strzelają, ale nie wiadomo dlaczego, Klaus BACHMANN • Jeśli mam płacić za informację • Świat w kanale, Grzegorz DOBIECKI • Case study: W poszukiwaniu watykanisty, Marek MAGIEROWSKI • Manifest XXI, Patrick DE SAINT-EXUPÉRY, Laurent BECCARIA • Papierowe credo, Bogusław CHRABOTA • Dziennikarz w świecie 2.0 • Radio to społeczność słuchaczy, Krzysztof SKOWROŃSKI • Między (nie)zależnością i (nie)odpowiedzialnością, Juliusz BRAUN • Czas socjonautów • Media biznesowe w dobie Internetu, Witold GADOMSKI • Wiarygodność informacji jej największą wartością, Olivier GAUDE • Facebook i Twitter wspierają demokrację i prawa człowieka?, prof. Zygmunt BAUMAN • Hotel Africa • Tryumf polityki: Machiavelli pokonuje Zuckerberga, Jan Maria ROKITA • Beppe Grillo: omijając tradycyjne media, Jacek TACIK • Pospolite ruszenie trolli: Anonymous kontra pedofilia, dr Aleksandra SOWA • Nienawiść 2.0. Poczet hejterów polskich, KATARYNA • Nowe media – szansa autentycznej wspólnoty, Papież BENEDYKT XVI • Baletnica na polu minowym, Aleksandra JAKUBOWSKA • Śmierć rzeczników prasowych • Czarodziej sieci, Guy KAWASAKI • Sklep z cukierkami • Ochrona prywatności – debata krajowa i europejska, Michał BONI • Kto się boi Google?, Jean-Paul OURY • Czas smartfonów • W poszukiwaniu tego, co najważniejsze • Telewizja bez telemetrii dziś już nie ma szans, Wojciech PAWLAK • Współczesny terror telemetrii • Zaloguj się do telewizji 2.0, Tomasz PLATa • Telewizja 2.0: brakuje Steve'a Jobsa • Wzór Godlewskiego na dobrą telewizję, Andrzej GODLEWSKI • Radio z dużą oglądalnością, Marcin PULIT • Najważniejsze są zasady • Nauka kodowania, David BAUER • Zmierzch świata pośredników, Piotr WEREŚNIAK • Co innego jest już wyznacznikiem sukcesu • Poczta epoki nowych mediów, Xavier QUÉRAT-HÉMENT • Ikonosfera, Justyna ŁUKASIK • Dekalog sukcesu w sieci • Prawo do informacji z perspektywy konsumenta, prof. Cezary BANASIŃSKI • Debata: Szukając polskiego Steve'a Jobsa, Piotr GABRYEL, Piotr VAGLA WAGLOWSKI, Marek STANISZEWSKI, Piotr VOELKEL, Dawid PIASKOWSKI, Hanna ZDANOWSKA, Marcin BOSACKI, Łukasz WRÓBEL, Eryk MISTEWICZ • Warto przeczytać • L’Enfer du Virtuel. La communication naturelle pour sortir de l’isolement technologique, Sébastien VAAS • The Tao of Twitter: Changing Your Life and Business 140 Characters at a Time, Mark W. SCHAEFER / Maria Mackiewicz-Pereira • News with a View. Essays on the Eclipse of Objectivity in Modern Journalism, Burton ST. JOHN III, Kirsten A. JOHNSON / Marek Palczewski • Al -Quaida par l’image. La prophétie du martyre, Abdelasiem EL DIFRAOUI • Dieta digital, JORDI ROMAÑACH

Witamy w Nowych Mediach!

Najtrudniejsze w przygotowywaniu kwartalnika opinii jest wypośrodkowanie między tym, co już dla wszystkich, a przynajmniej dla większości, oczywiste, a tym, co jeszcze niezrozumiałe, dalekie, obce.

Tematów wciąż przybywa. Mówienia tak, aby być usłyszanym; usłyszenia tego, co dla nas najważniejsze, co determinuje nasz sukces towarzyski czy biznesowy; nieutonięcie w natłoku informacji.

Tematów jest multum, autorów niestety mniej. Ludzi, którzy próbują zrozumieć metapoziom nowych mediów, którzy nie zatrzymują się na najprostszym poziomie recenzji nowych gadżetów, technologicznych nowinek. Szukamy najlepszych praktyków i teoretyków, ludzi z doświadczeniem i wizją, będących w stanie postawić najbardziej trafne pytania, szukać odpowiedzi. I – to chyba najważniejsze – idąc drogą, po której nikt wcześniej nie szedł, swoimi poszukiwaniami, proponowanymi rozwiązaniami, opiniami, inspirując naszych Czytelników.

Ale też zdajemy sobie sprawę z tego, że niektóre teksty, nawet te publikowane w pierwszym czy drugim wydaniu „Nowych Mediów”, a więc przygotowywane już kilka miesięcy temu, wciąż mogą być uznane za prezentowane ZBYT SZYBKO, wciąż zbyt oddalone od doświadczenia codzienności. Nie tylko dlatego, że wielu wciąż jeszcze zamyka oczy i nie dostrzega świata nowych mediów. Przekonanych – i przekonujących innych – że spadki liczby tytułów prasowych, nakładów, sprzedaży to tylko chwilowy trend spadkowy, który za chwilę uda się powstrzymać, przekładając produkowaną treść (ów magiczny „content”) do Internetu. Przekonujących, że dziennikarstwo jedynie zmienia swój format: z produkcji słowa pisanego w gazetach poprzez słowo wypowiadane na antenach radiowych i telewizyjnych po słowo w sieci. Niezauważających wciąż, że ewolucji (rewolucji) ulega cały system obiegu informacji. Z podmiotową rolą odbiorcy zyskującego w procesie komunikacji prawa równe nadawcy informacji. Znamy przecież, podobnie jak Czytelnicy, osoby przekonujące, że telefon służy do rozmów, co najwyżej wysyłania SMS-ów, a w chwili potrzeby może też służyć jako... latarka.

To sprawia, że poprzednie wydania „Nowych Mediów” są wciąż aktualne.

Modelowym przykładem: cyberobrona Europy, proces sukcesywnie przez nas opisywany najlepszymi piórami, w tym ministra obrony Francji (w którym to kraju problem ten zaprząta uwagę elit, liderów opinii, ekspertów, bowiem to, jaki model przeciwdziałania atakom w sieci zostanie przyjęty przez Unię Europejską, bliższy rozwiązaniom amerykańskim czy chińsko-rosyjskim, na długo zdefiniuje sposób korzystania z Internetu). Sprawa, która jak dotąd nie znalazła odbicia w polskiej debacie publicznej. Gdy nastąpi ten czas, gdy zaczną Państwo poszukiwać informacji, zapraszamy do wydań naszego kwartalnika. Z całą świadomością: teksty na ten temat i materiały źródłowe opublikowaliśmy ZBYT SZYBKO.

Innym przykładem: Twitter. Dziś już można o nim pisać tak, jakby stanowił naturalny atrybut człowieka dobrze poinformowanego. Większość wie, że to prosta aplikacja, dzięki której można nawiązać łączność z bezpośrednimi aktorami zdarzeń na scenie publicznej, nie tylko politykami, lecz również aktorami, sportowcami, dziennikarzami, firmami, prezydentami miast etc. Ale jeszcze pamiętam sprzed trzech lat, gdy poszukując sprawnego narzędzia komunikacyjnego, sprawdzałem kilkanaście serwisów mikroblogowych (dziś jest ich ponad setka) i za sprawą sztabowców Nicolasa Sarkozy’ego, który z kolei podpatrzył Twittera u Baracka Obamy w Stanach, wybrałem właśnie ten serwis dla osobistego kontaktu z przyjaciółmi, partnerami, klientami. Wówczas mówienie o Twitterze, popularyzowanie tego serwisu było niezrozumiałe, następowało ZBYT SZYBKO. Dziś wielu poszukuje najskuteczniejszych sposobów użycia tego serwisu w swoich działaniach komunikacyjnych. „Nowe Media” – dają odpowiedzi.

W czasie budowy nowego ekosystemu informacyjnego ważna jest wiedza, doświadczenie z prac doradczych, realizacji projektów dla instytucji, samorządów, firm, także dostęp do badań i najlepszych mózgów.

Mózgów, wiedzy, a nie techniki, nie technologii. Technologia wciąż będzie się bowiem zmieniać, ewoluować, wchodzić w takie lub inne koleiny. Rzecz jasna, warto obserwować deski kreślarskie inżynierów (stąd Laboratorium Nowych Mediów w Hong Kongu, współpraca z ośrodkami w USA, wreszcie działalność Instytutu Nowych Mediów w Paryżu), ale wciąż najważniejszym dla nas jest i pozostanie człowiek. Jego potrzebom podporządkowane są, naszym zdaniem, technika, technologia, ale także prawo, legislacja, otoczenie instytucjonalne nowych mediów mogące je wspierać lub niszczyć w zarodku. Podobnie jak systemy finansowania nowych mediów, monetyzacji projektów, źródeł dochodów, w czym specjalizują się nasi autorzy i partnerzy.

Z radością odbieram zainteresowanie kwartalnikiem w środowisku praktyków nowych mediów, ale i teoretyków posiłkujących się „Nowymi Mediami” jako podręcznikiem na kierunkach studiów związanych z komunikacją, marketingiem, PR, dziennikarstwem. Zapraszam do kontaktu, refleksji i uwag. Chciałbym, aby – zdając sobie sprawę choćby z niedoboru aktualnych lektur dotyczących zagadnień związanych z nowymi mediami – pismo jeszcze lepiej odpowiadało na Państwa zapotrzebowanie. W stopce redakcyjnej znajdą Państwo kontakt z osobą bezpośrednio zajmującą się współpracą z uczelniami wyższymi.

W przygotowywaniu „paliwa dla mózgu”, przewodnika po świecie nowych mediów, trendach i kierunkach, zapraszając najwybitniejszych twórców, praktyków, wciąż chcemy wypośrodkować między tym, co już oczywiste, a tym, co wciąż jeszcze wychodzi zbyt daleko w przyszłość, co jest podane ZBYT SZYBKO. Ale też czas w nowych mediach płynie wyjątkowo szybko. Jeśli nawet niektóre z poruszanych tematów i tekstów będą się wydawały Państwu zbyt „futurologiczne”, wróćcie do nich – i do kwartalnika „Nowe Media” – za kilka miesięcy.

Na pewno warto będzie wracać do tekstu, który jest wydarzeniem tego wydania. To „Manifest XXI” Patricka de Saint-Exupéry’ego i Laurenta Beccarii, najważniejszy i najszerzej dyskutowany dziś w Europie dokument dotyczący przyszłości mediów, publikowany równolegle przez najważniejsze pisma opinii Starego Kontynentu, a w Stanach Zjednoczonych m.in. przez „Harper’s Magazine”. Manifest stał się już podstawą kilkuset (!) debat, polemik, konferencji i odniesień. Wzruszył przekonanie, że należy po prostu przenosić treści do Internetu i opakować je reklamami. To jednak droga donikąd, czeka nas przewrót kopernikański – twierdzą Autorzy. „Nowe Media” są jedynym polskim tytułem, w którym znajdą Państwo ten dokument. Wspólnie z Patrickiem de Saint-Exupéry’m ustaliliśmy też, że będziemy inicjowali debaty wokół tez zawartych w „Manifeście XXI”. Dokument ten wart jest bowiem bardzo uważnej lektury, a następnie poważnej dyskusji.

Podobnie jak blok tekstów, od których rozpoczynamy to wydanie „Nowych Mediów”. Dopełniające się głosy Klausa Bachmanna, Grzegorza Dobieckiego i Marka Magierowskiego o tym, dlaczego nie interesuje nas świat, a właściwie dlaczego nie interesują już się nim – w naszym imieniu – media. Gdy „gospodynie domowe polskiego pochodzenia zaglądają przez okno i komentują na żywo, że »tam teraz jeżdżą czołgi« albo że »w całym mieście czuć spaleniznę«”. Gdy z anteny schodzi ostatni codzienny program telewizyjny o sprawach zagranicznych. Gdy trwa polowanie na kogokolwiek, kto byłby w stanie skomentować wydarzenie w świecie, choćby wybór nowego papieża.

Znajdą Państwo w tym wydaniu „Nowych Mediów” credo Bogusława Chraboty, redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, rozważania Juliusza Brauna, prezesa TVP, o trzech wektorach świata nowych mediów („Między (nie)zależnością i (nie)odpowiedzialnością”), analizę Witolda Gadomskiego, publicysty „Gazety Wyborczej”, o mediach biznesowych w dobie Internetu, uzupełnione materiałem Oliviera Gaude, szefa jednej z największych we Francji firm przetwarzania informacji, weryfikacji i nadawania im wartości, właśnie o ewaluacji wartości informacji. Wciąż bowiem wracamy i wracać będziemy do pytania o to, za jaką informację, kiedy, w jakich warunkach, jesteśmy w stanie płacić – jeśli w ogóle.

Polecam fascynującą opowieść Krzysztofa Skowrońskiego o tym, jak dziennikarz mediów 1.0 może odnaleźć się w świecie 2.0, przechodząc ze świata zależności od szefów, fałszywych doktryn praw rynku, przemysłowego targetowania grup słuchaczy, do świata wolności i radości tworzenia nowych mediów.

O wolności i sieci piszą też w swoich esejach prof. Zygmunt Bauman i Jan Maria Rokita. Piszą o tym, czy Facebook i Twitter aby na pewno wspierają demokrację i prawa człowieka, a także o tym, czy nowe media dają szanse na lepszą, mądrzejszą, uczciwszą politykę. Ważne, skrzące się błyskotliwymi tezami teksty.

Dyskusyjnym materiałem będzie zapewne próba klasyfikacji wykonana przez najbardziej znaną polską blogerkę Katarynę, pt. „Nienawiść 2.0. Poczet hejterów polskich”. Jedna z tez: „Hejtu nie wynosimy z Internetu. Wnosimy go tam”. I równolegle: nowe media mogłyby dać nam szansę autentycznej wspólnoty, stać się czynnikiem ludzkiego rozwoju. O tym w liście na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu pisze Benedykt XVI. Dokument istotny, w którym tysiącletnia instytucja docenia znaczenie łączącej ludzi internetowej sieci.

Nowe media wymuszają zmiany, stymulują je, popychają materię społeczną w tę lub w inną stronę. Aleksandra Sowa na przykładzie ciekawej operacji w świecie nowych mediów „Anonymous kontra pedofile” analizuje, w jaki sposób zmienia się postrzeganie grup hackerskich. Jacek Tacik pisze o sukcesie, jaki osiągnął we Włoszech Beppe Grillo, ogrywając tradycyjne i umiejętnie wykorzystując nowe media. Czy zdobycie 25 proc. głosów w wyborach powszechnych bez dostępu do telewizji, prasy, radia, debat telewizyjnych, a jedynie na bazie aktywności w sieci, byłoby możliwe w Polsce? Patrząc, jak wykorzystują nowe media politycy, a co opisuje ciętym piórem Aleksandra Jakubowska, nie powinniśmy tego być może wykluczyć.

W podróży przez świat ZMIANY polecam także kolejne analizy dotyczące potencjału biznesowego nowych mediów. Guy Kawasaki pisze o dawaniu i braniu w sieci wzajemnych powiązań, o tworzeniu i realizowaniu modeli biznesowych, o marketingu idei, Jean-Paul Oury o tym, kto się boi dziś Google, Piotr Wereśniak o zmierzchu pośredników, zaś Xavier Quérat-Hément o tym, jak dinozaura sprzed kilku epok (bo jak inaczej nazwać pocztę) przestawiono na tory sprawnej organizacji, organizacji sukcesu, także za sprawą nowych mediów.

Wojciech Pawlak, twórca telemetrii w Polsce, szef OBOP, a następnie TVP2, analizuje, jak coraz dokładniejsze badanie słuchaczy i widzów zmienia media (nie tylko telewizję). Zaś Andrzej Godlewski („Wzór Godlewskiego na dobrą telewizję”), wicedyrektor TVP1, i Tomasz Plata („Zaloguj się do telewizji 2.0”), szef nowych mediów grupy medialnej TVN, przedstawiają swoje pomysły na „najlepszą telewizję świata”. A o tym, że telewizja jako medium się zmienia, że sieć wywołuje silne konwulsyjne ruchy, z szybką koniecznością dostosowania jej do rzeczywistości świata nowych mediów, nikogo już z naszych Czytelników przekonywać nie trzeba. Mniej słychać o tym, jak pod wpływem nowych mediów zmienia się radio. O tym – Marcin Pulit, prezes Radia Kraków

Naucz się programowania, dziennikarzu, albo giń – zdaje się mówić David Bauer, autor kolejnego tekstu w tym wydaniu. Ale też deszyfrowanie zasad nowych mediów, poławianie najnowszych trendów staje się dla nas wielką intelektualną przygodą. Podobnie jak dla Justyny Łukasik analizującej ikonosferę – obrazy przyspieszające naszą aklimatyzację w Internecie; awatary, emotikony, memy, infografiki i fotografie zmieniające nasz sposób przyswajania i przetwarzania informacji. W tekście „Dekalog sukcesu w sieci” próbujemy zaś określić warunki, jakie musi spełnić projekt świata nowych mediów, aby odnieść sukces.

Nowe media to także prawo, prawo dopiero tworzące się, podlegające zmianom. Minister Michał Boni kreśli obszar czekającej nas debaty o ustalenie granic prywatności, monetyzację danych osobowych, ingerencji państwa. To najważniejsza z czekających nas debat świata nowych mediów. Debata nie tylko filozoficzna, lecz wręcz wymuszająca rozwiązania w praktyce firm. Podobnie jak kwestia prawa do informacji z perspektywy konsumenta, o której pisze prof. Cezary Banasiński, najlepszy w kraju specjalista konkurencji i praw konsumenta, były szef UOKiK.

„Piekło świata wirtualnego” Sébastiena Vaasa to krytyczna recenzja świata 2.0. „Następuje niszczenie środowiska na podstawowym międzyludzkim poziomie; na wielką skalę, choć proces ten jest bardzo trudno zauważalny” – pisze Vaas. Warto także przeczytać „Tao Twittera” Marka W. Schaefera, rekomendujemy też „W sieci Al-Kaidy” Abdelasiema El Difraoui i tekst o „Dieta Digital” Jordiego Romañacha. O tym, jak nie popaść w przesadę w korzystaniu z udogodnień świata 2.0. Tekst uzupełnia rodzaj miniporadnika dla wszystkich chcących mądrze korzystać z nowych mediów. Marek Palczewski w sekcji recenzji zdaje zaś bardzo istotne pytania o obiektywizm mediów tracący dziś na znaczeniu. W Internecie bowiem, jak pisze autor, „by stać się liderem opinii, musisz się zaangażować, zerwać z postawą neutralności, przestać być obiektywnym. Musisz kochać rzeczy, o których piszesz, i pokochać społeczność, z którą wchodzisz w interakcje”.

Cóż, naszym marzeniem jest, by takie właśnie były „Nowe Media”. Odwołując się do myśli Steve’a Jobsa o tym, że warto tworzyć rzeczy proste i piękne, nie zmieniamy szaty graficznej. Autorem wszystkich grafik jest Fabien Clairefond z „Le Figaro”, najbardziej rozpoznawalna dziś „kreska” pism opinii we Francji. Każdy artykuł uzupełniony jest kodem QR prowadzącym do ciekawych zasobów multimedialnych. Dziś także i ten sposób udostępniania dodatkowych treści staje się czymś naturalnym. W chwili, gdy w 2010 r. wprowadzałem jako pierwszy w Polsce kody QR do moich książek, także słyszałem, że nie ma szans, aby przyjęły się one w Polsce. A jednak. A jednak telefon z latarką a bez dostępu do sieci to dziś przeżytek. Z jednej strony więc inspiracja, z drugiej zrozumienie czasu nowych mediów, tworzenie ośrodka wiedzy gromadzącego doświadczenie – taki jest plan wydawniczy, ale też plan działań Instytutu Nowych Mediów na kilka najbliższych lat. Jest miejsce w Polsce na poważną rozmowę o mediach, edukacji, kreatywności i barierach innowacji.

Eryk Mistewicz

Zakup, prenumerata i bliższe informacje na stronie wydawcy: http://www.operon.pl/nowemedia

Nowe media na Twitterze: http://www.twitter.com/nowe_media

Kontakt z redakcją: nowemedia@operon.pl

W wydaniu

Piąta władza, Jarosław KUŹNIAR * Mama Madzi ratuje media, Sławomir JASTRZĘBOWSKI * Perfekcyjna opowieść z Madzią w dalekim tle * Najlepsze kampanie PR 2012 * Dekalog redaktora, Paweł LISICKI * Dla Nowych Mediów KATARYNA * Kodeks Złych Praktyk Wydawców Prasy, Piotr GABRYEL * Dziennikarze na garnuszku władzy * Jak organizuje się walki kogutów, Tomasz SEKIELSKI * Dziennikarstwo korporacyjne – powrót do źródeł, Konrad CIESIOŁKIEWICZ * Koniec dziennikarstwa: chińskie mury runęły, Tomasz WRÓBLEWSKI * Dziesięć trendów w nowych mediach 2013 * Przywrócić sens zadawaniu pytań, Piotr VOELKEL * Trzy zdania, które poruszyły miliony * Sto czterdzieści ważnych znaków, Paweł GRAŚ * Rząd 2.0 * Dekalog Twittera dla polityków * Dekalog Twittera dla wyborców * Kościół w sieci: ewangelizacja 2.0, ks. Piotr STUDNICKI * @Nowe_Media na Twitterze * Debata: Twitterodemokracja, Marjory van den BROEKE, Igor MINTUSOW, Mark PURSEY, Jean-Paul OURY, Eryk MISTEWICZ * Wybory w Ameryce: MBA marketingu politycznego * Media niestety wiedzą coraz mniej, Marcin BOSACKI * Dziennikarze z zawodówki, Piotr LEGUTKO * Dziennikarstwo 55 znaków * Warto kształcić dziennikarzy – niekoniecznie w Polsce, Michał MAJEWSKI * Co Internet robi z naszym mózgiem?, Nicholas CARR * W czasach second life wciąż mamy tylko jedno życie * Dieta informacyjna, Łukasz WRÓBEL * Sypiając ze smartfonem * Czas monetyzacji, Eryk MISTEWICZ * Siła relacji, JP RANGASWAMI * Czarny PR w sieci, Jean-Paul OURY * Pachnidło, Edi PYREK * Marketingowcy mają duszę? * Poezja epoki 2.0, Agata CZARNACKA * Wysłane w biegu * Czas infografiki, Justyna ŁUKASIK * Telewizja, jaką znacie – się skończyła, Richard KASTELEIN * Witaj w cyfrowym salonie * Strategia w chmurze?, Marek STANISZEWSKI * Lekcja polityki do zaliczenia * Pochwała prostoty * Czas przesuwania granic, Michał BONI * Cyberodstraszanie, prof. Emmanuel DUPUY * Debata: Czas optymizmu, Piotr GABRYEL, Ralph TALMONT, Jerzy SZULWIC, Michał KLEIBER, Radosław SIKORSKI, Michał KOBOSKO, Andrzej GODLEWSKI, Piotr VAGLA WAGLOWSKI, Eryk MISTEWICZ * Warto przeczytać * Facebook m’a tuer, Alexandre des INSNARDS, Thomas ZUBER * Cypherpunks. Freedom and the Future of the Internet, Julian ASSANGE, Jacob APPELBAUM, Andy MÜLLER-MAGUHN, Jérémie ZIMMERMANN / Agata Czarnacka * Who Cares Wins. Why Good Business is Better Business, David JONES * Does Quantum Interference exist in Twitter?, Xin SHUAI, Ying DING, Jerome BUSEMEYER, Yuyin SUN, Shanshan CHEN, Jie TANG / Marcin Jakubowski * Engage! The Complete Guide for Brands and Businesses to Build, Cultivate and Measure Success in the New Web, Brian SOLIS / Małgorzata Pietrzak * Makers: The New Industrial Revolution, Chris ANDERSON / Paweł Luty

Witamy w Nowych Mediach!

To jest tak poważna zmiana, że niewielu pojmuje jej skalę.

Przecież wydawałoby się, że to tylko kolejne medium, kolejny rodzaj masowej komunikacji, nic więcej, nie ma potrzeby się tym martwić. Tak mówią ci, którzy przyrównują Internet do telewizji. Tak jak wcześniej telewizję przyrównywali do radia. A jeszcze wcześniej radio do gazet. Gazety do książek. Książki do ręcznie przepisywanych rękopisów. Kolejne medium, może trochę większe, może z większym zasięgiem. Ale to tylko kolejne medium. Według nich nic się nie zmienia.

A to nieprawda. O ile wcześniej pojawianiu się kolejnych środków masowej komunikacji towarzyszyło rzeczywiście zwiększanie się ich skali oddziaływania, ale zachowywano zasadę podstawową, tak teraz Internet wywraca zasadę główną: że ktoś mówi, a ktoś inny słucha. Ktoś ma pieniądze, koneksje i koncesje – i ten mówi innym, jak należy żyć, co warto czytać, czego warto słuchać, co kupować, jak głosować.

To wszystko już przeszłość. Dziś na kogo innego się fokusujemy, zwracamy uwagę. Kogo innego słuchamy. Kto inny jest władny przekonać nas do takiego czy innego zachowania, zakupu, oddania głosu.

Stary świat odchodzi do przeszłości. Do przeszłości odchodzi zasada, że ktoś mówi, aby ktoś słuchał (czytał, oglądał). W nowym świecie każdy może mówić i słuchać, a relacje z układu pionowego, hierarchicznego przechodzą w układ poziomy: słuchamy ludzi takich jak my, do nich też mówimy. Ten, kto chciałby narzucić nam swoje zdanie – natychmiast poniesie porażkę. Głośniejszym wrzaskiem, krzykiem, wielkimi planszami billboardowymi, choćby i zasłaniającymi największe budynki w mieście, mnożonymi przekazami, atakującymi zewsząd, ludzie reklamy nie są już w stanie wiele zdziałać.

A my, przynajmniej na razie, jesteśmy zafascynowani szansą, jaką jest rozmowa. Wolnością wyboru. Społecznością sieci. Budowaniem relacji. Przekładaniem dotychczasowych kontaktów do smartfonów i laptopów.

I jednocześnie wydajemy się być przerażeni mnogością towarów, informacji, danych. Wielością wyboru.

Choćby wyboru muzyki. Jeszcze niedawno nowa płyta sprzedawała się, jeśli dobrą recenzję na jej temat spłodził gazetowy recenzent „Polityki” albo „Wprost”, jeśli była promowana w topowej audycji radiowej „Trójki”, fragment jej teledysku znalazł się w „Teleexpressie”. Do tego świetna ekspozycja w Empikach, trasa koncertowa i można było być w miarę pewnym dobrej sprzedaży.

A dziś? 35 mln odtworzeń na YouTube ma piosenka, której nigdy nie zagrała żadna z „tradycyjnych” stacji radiowych, teledysku nie pokazała żadna ze stacji telewizyjnych.

Zadziałała siła rekomendacji, wykopywania, przekazywania linków do utworu, retwittowania, lajkowania, udostępniania. I siła automatycznych list powstających w oparciu o popularność danego utworu.

Elita dziennikarska, maszyny drukarskie, studia nagraniowe, rozgłośnie radiowe i stacje telewizyjne nie będą już wkrótce potrzebne w rozpowszechnianiu przekazu. Już dziś nie są niezbędne.

Można tradycyjne media ominąć w drodze do umysłów i serc konsumentów i wyborców. Nie ma już nikogo, kto nam powie, co warto przeczytać, wysłuchać, obejrzeć.

Marketerzy, marketingowcy, PR-owcy, ludzie mediów, muszą uczyć się, bo to, co wiedzieli dotychczas, przestało działać. Szukają, często po omacku.

Nie widzę nic zdrożnego w tym, że w podobny sposób, jak wpływano na opinię publiczną poprzez książki, gazety i telewizję, dziś wpływa się poprzez facebookowe farmy fanów czy „dziennikarskie mrówki” kupowane do prowadzenia ożywionych dyskusji (także między sobą) na portalach gazetowych. To przecież inna technologia, ale zasada taka sama, próba szukania efektywnych narzędzi masowej komunikacji.

Odwiedzałem ostatnio farmę fanów na obrzeżach Paryża. Na dwóch piętrach, w open space kilkadziesiąt biurek. Sto osób na trzy zmiany generuje treści (content) umieszczane na blogach, w serwisach mikroblogowych, na Facebooku, Viadeo, Linkedin. Każdy z komputerów, dzięki zmyślnym informatykom, przy każdym logowaniu zmienia swój, umożliwiający identyfikację komputera, numer IP.

Każda z zatrudnionych tu ponad stu osób „prowadzi” kilkadziesiąt profili na Facebooku. Wpisuje koherentne, zborne informacje: buduje choćby opowieść o młodej kobiecie, publikując kolejne jej zdjęcia, informując o jej zakupach, fascynacjach kinowych, oglądanych meczach jej partnera, przygotowaniach do ślubu, chorobach dwóch psów, które trzyma w domu, przygotowywanych potrawach. Każdy dzień to trzy–cztery wpisy dające wrażenie, że mamy do czynienia z wiarygodną, dobrze „poukładaną” osobą.

I tak kilkadziesiąt podobnych profili razy ponad sto zatrudnionych osób. Profile osób starszych, młodszych, kobiet, mężczyzn, samotnych singielek i wielokrotnych rozwodników, miłośników starych samochodów i lekarzy chcący wyjechać do Irlandii.

80% pracy farmy facebookowych fanów to praca na biegu jałowym. Budowanie wiarygodności wśród obserwujących. Wchodzenie w dyskusje. Nawiązywanie „przyjaźni”, uzyskiwanie „lajków”, zwiększanie swojej reputacji w coraz liczniejszych grupach.

Wystarczy jednak chwila, aby tę armię skierować do działania. Wystarczy zlecenie do agencji, aby wszyscy oni, stosownie do swoich kompetencji zaczęli dzielić się swoimi wątpliwościami co do jakości obsługi klienta w jednej z firm telekomunikacyjnych. Opowiadając historie, od których włos się jeży na głowie. Jednocześnie pozytywnie oceniając konkurencję.

Wystarczy chwila, aby rekomendowali wysłuchanie poprzez taką czy inną platformę muzyczną, a może wręcz zakupienie nowej płyty. Płyty, którą są zachwyceni. Jeśli polubiliście moje dwa psy, jeśli wcześniej polubiliście moje stare samochody i kibicujecie mi w moich przygotowaniach do ślubu, uwierzycie przecież, że to tak fantastyczna muzyka, że wy także powinniście ją wysłuchać. Kupić i wysłuchać.

Wystarczy chwila, aby w trakcie debaty polityków, debaty rozstrzygającej o przyszłości kraju, na dwa–trzy dni przed ważnymi wyborami, narzucić swoją opowieść. W skali masowej rozstrzygnąć, kto debatę przegrał, a na kogo – i dlaczego – warto głosować. Argumentując stosownie do wcześniej „polubionego” przez nas profilu. W taki bądź inny, odpowiedni do naszych potrzeb, sposób.

Oczywiście, nie wszystkie wpisy są zorganizowanym wpływem na opinię publiczną, nie wszystkie są „opłacone”. Wystarczy jednak kilka dobrze przygotowanych „linii narracyjnych” (zob. „Marketing narracyjny. Jak budować historie, które sprzedają”, Wyd. Helion 2011), aby wpłynąć na kierunek fali. Lekko, niczym dotknięciem skrzydła motyla ją modyfikować. Innych winnych złej sytuacji w kraju wskazać, inaczej przedstawić fakty, zagnać ludzi w inne rejony rzeczywistości – do tego w społeczności sieci naprawdę nie potrzeba wielkich sił. Potrzeba dobrej argumentacji, a dokładniej: dobrej opowieści przystającej do naszych profili, do profili naszych fanów.

Nowe media to ciągłe poszukiwania. To ogromne wyzwanie, ale też narzędzie dla tych wszystkich, którym zależy na skutecznym komunikowaniu się; powiedzeniu tak, aby zostać usłyszanym; usłyszeniu tego, co w świecie ciągłej zmiany jest najważniejsze.

„Nowe Media” to pismo o trendach. Trendach wyławianych w komunikacji masowej. Opisywanych przez praktyków i teoretyków – najlepszych moim zdaniem Autorów, którzy sami poszukują odpowiedzi na pytania, wchodząc na drogi, po których nikt wcześniej przed nimi, i przed nami, przecież nie szedł.

Zaczynamy od tekstu o zbiorowej odpowiedzialności za kształt mediów. Odpowiedzialności ich właścicieli, twórców i autorów, ale także odbiorców. Tych, których autor tego tekstu, Jarosław Kuźniar, nazywa „piątą władzą”. Pisze: „Powszechny ostatnio zarzut, że to dziennikarze są całym złem świata, a ich odbiorcy grupą aniołów (...) to hipokryzja. To zjednoczony widz świata ma dziś moc większą niż światowe media”.

W tekście Jarosława Kuźniara pojawia się Katarzyna W. Współtwórca fenomenu „Mamy Madzi z Sosnowca”, redaktor naczelny „SuperExpressu” Sławomir Jastrzębowski dokonuje rozbioru zjawiska na czynniki pierwsze, analizuje emocje zaangażowane w tej sprawie „od współczucia, rozpaczy, przez niedowierzanie, potępienie i jawną wrogość. Taka huśtawka, i to serwowana na żywo, do tej pory się nie zdarzyła”. I znów wracamy do odpowiedzialności mediów. Mediów „balansujących w rozkroku”. Poważnych stacji telewizyjnych, które przerywały program dla konferencji prasowych kontrowersyjnego detektywa ze swoją klientką. I statecznych do niedawna mainstreamowych gazet, które „sprawą Mamy Madzi” pompowały swą sprzedaż.

I jeszcze jeden tekst o odpowiedzialności mediów: „Jak organizuje się walki kogutów” Tomasza Sekielskiego to porażający, do bólu szczery obraz stacji telewizyjnych napędzających widownię prymitywną polityczną, czy też parapolityczną pyskówką. „Debata publiczna przypomina dziś bazarowe dysputy, gdzie jedna baba drugiej babie etc.”. Mocny, odzierający z resztki złudzeń tekst. I znów, pytanie o odpowiedzialność ludzi mediów, gdy „walki politycznych kogutów albo – jak kto woli – bulterierów są na rękę i dziennikarzom, i politykom”. Czy – jak chce Kuźniar – także widzom? Widzom, czytelnikom, słuchaczom, których nic a nic nie obchodzi świat zewnętrzny, o czym pisze, posiłkując się badaniami opinii publicznej, Marcin Bosacki. To ciekawy materiał o tym, jak mimo braku zainteresowania odbiorców przebijać się ze swoją narracją, jak tworzyć własne kanały komunikowania. Autor, rzecznik MSZ, broni także koncepcji tajemnicy dyplomatycznej. Tej idei kibicuję, z dystansem podchodząc do tez głoszonych przez Juliana Assange, Jacoba Appelbauma, Andy'ego Muller-Maguhna i Jeremiego Zimmermanna, autorów – jak ją nazywają – „rewolucji sprytnych szczurów”. Ale warto wyrobić sobie własne zdanie, poznając różne punkty widzenia, wielość argumentów.

Media tradycyjne na różne sposoby wchodzą w świat 2.0, o czym pisaliśmy w poprzednich wydaniach. W tym wydaniu publikujemy „Dekalog redaktora” twórcy największego sukcesu na rynku tygodników opinii, byłego szefa „Uważam Rze”, Pawła Lisickiego. Wbrew pozorom nie jest to li tylko zbiór zaleceń obowiązujących twórców mediów „papierowych”, lecz także inspirujących dla zespołów mediów nowych. Jakich nowych mediów chciałaby, na jaki tygodnik czeka, pisze też najbardziej znana polska blogerka – Kataryna. O tym, jakie są zaś warunki powstawania i utrzymania się dobrych tytułów – Piotr Gabryel.

Wracamy do tego, jak zmienia się telewizja. Pisze o tym Richard Kastelein, najbardziej wpływowy dziś analityk społeczności sieci tworzących się wokół treści „telewizyjnych”.

Nicholas Carr to najbardziej znany krytyk czasu sieci. W tekście „Co Internet robi z naszym mózgiem?” opisuje, jak nowe media zmieniają architekturę poznania, sposób naszego funkcjonowania. O tym, że nie myślimy już tak, jak myśleliśmy dawniej. O tym, że w inny sposób przyswajamy i przetwarzamy informacje. O tym zaś, jak Internet oszukuje nasze zmysły, jak zaburza postrzeganie drugiego człowieka, i o tym jak poprzez sieć nie wyczuwamy drugiego człowieka w pełni – pisze Edi Pyrek. Recenzujemy też ważną książkę Facebook zabija Alexandre'a des Insnardsa i Thomasa Zubera. Do psychologii poznawczej, wpływu sieci na sposób naszego funkcjonowania, będziemy wracali w kolejnych wydaniach pisma.

I czas powrotu do zadawania prostych pytań. Do tego namawia nas jeden z najbardziej kreatywnych Polaków, Piotr Voelkel. Jego zdaniem coraz szybsze zmiany zwiększają dziś rolę i wagę twórczych, kreatywnych umiejętności. Rośnie zapotrzebowanie na ludzi rozpoznających potrzeby innych i mogących im sprostać. To szansa dla Polski, wymagająca jednak zmiany paradygmatów. Zmiany szkół i uniwersytetów. Zmiany podejścia firm. Odkrywanie pojawiających się nowych potrzeb człowieka jest najlepszym źródłem inspiracji. Wystarczy lubić i szanować ludzi, aby z nimi i dla nich projektować świat.

Nowe media to głównie nowe trendy. W tym wydaniu piszemy o dziennikarstwie firmowym. O tym, że to na firmach, przedsiębiorstwach, ale też instytucjach (i np. stowarzyszeniach) spoczywa dziś obowiązek generowania „contentu”. Treści wideo i audio, opowieści tekstowe nie będą już, w świecie upadającego dziennikarstwa, generowane w redakcjach. Czas, aby stworzyć własne redakcje w firmach. Piszą o tym Konrad Ciesiołkiewicz, który taką redakcję stworzył dla jednego z operatorów telekomunikacyjnych, i Tomasz Wróblewski, były redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, obserwujący proces, gdy chińskie mury oddzielające części reklamowe, marketingowe, PR-owe wydawnictw od części dziennikarskich runęły.

Rozpoczynamy debatę o tym, ile warte jest dziś kształcenie dziennikarzy, PR-owców, marketingowców, jak powinno być prowadzone, skąd brać kadrę nowych mediów, jak uczyć – w pierwszym tekście z tego cyklu: Piotr Legutko. Kadry uniwersyteckie zapraszamy do dyskusji.

Piszemy o tym, jak dziennikarstwo zmierza do produkcji bezsensownych treści, podporządkowując produkcję dziennikarską wymaganiom wyszukiwarek. O ciemnej stronie nowych mediów. Ale też o tym, jak dziennikarze się łączą i w Fundacji Reporterów, wykorzystując specyfikę nowych mediów, realizują ważne, misyjne działania pomocy dla kolegów na Wschodzie. Tekst Michała Majewskiego.

Piórem Pawła Grasia, rzecznika rządu Donalda Tuska, tekst o 140 ważnych znakach, to rzecz o Twitterze, dziś najszybciej rosnącym, niedawno jeszcze elitarnym, bo łączącym przede wszystkim polityków, dziennikarzy, ekspertów serwisie. Serwisie, z którego korzysta dziś większość ministrów (po raz pierwszy w polskich mediach – autoryzowana lista ich kont), aby powiedzieć tak, by zostać usłyszanymi, ale także, aby na bieżąco badać temperaturę debaty publicznej.

W tym bloku tekstów także dekalog Twittera dla polityków – i dla wyborców, debata o twitterodemokracji z Forum Ekonomicznego w Krynicy oraz artykuł ks. Piotra Studnickiego „Kościół w sieci: ewangelizacja 2.0”. Dalej zaś Marcin Jakubowski pisze o „kwantowym Twitterze – o przepływie informacji i dezinformacji w sieciach społecznościowych”.

A może, w natłoku danych, informacji, wiadomości, czas na dietę? Łukasz Wróbel, analityk finansowy zdradza swój przepis na „dietę z pięciu dań”, czyli sposób, w jaki korzysta z mediów. Piszemy o sile relacji. JP Rangaswami zwraca uwagę na siłę rekomendacji, jeden z najważniejszych czynników sukcesu projektów w świecie nowych mediów.

Nowe media zmieniają biznes. Już 41% respondentów stwierdza, że zmienia zdanie na temat produktu lub usługi na podstawie wpisu w sieci. O tym, że warto wprzęgnąć społeczność w prace nad produktem, przekonuje szef agencji Havas, jednej z największych agencji reklamowych świata, David Jones w wydanej ostatnio książce o tym, że wygrywają wszyscy. Nawiązując trochę do innej ważnej lektury: „Zaangażuj się!” Briana Solisa.

Piszemy w tym wydaniu o czasie monetyzacji nowych mediów. Tak, ledwo nowych, a już zmierzających do monetyzacji. Wejście Facebooka na giełdę pokazało, że sieć żywi się naszym zaufaniem, naszymi rekomendacjami, naszymi danymi. O tym zaś, jaką strategię przyjąć warto w biznesie w czasach nieprzewidywalności, i o tym, jak nowe media zmieniają relacje marka-konsument, pisze Marek Staniszewski. I wreszcie Jean-Paul Oury w tekście „Czarny PR w sieci” zdradza 10 pomysłów na zniszczenie wizerunku. Najlepszy specjalista od budowania wizerunku w sieci, pracujący z największymi firmami i osobami publicznymi we Francji, podjął się zadania z gatunku „destrukcja reputacji” wyłącznie z wykorzystaniem nowych mediów.

Nowe media to także siła infografiki. Justyna Łukasik pisze o tym, jak w komunikacji najpierw używaliśmy długich zdań i doskonałej, rozbudowanej argumentacji. Potem coraz krótszych, dosadnych narracji, często w 140 znakach. Potem już tylko emotikonek. A cały ważny tekst dziś uczymy się przedstawić w obrazkowej – komiksowej – uproszczonej do granic, przejrzystej infografice. Jakie warunki powinna spełniać dobra infografika? Jak ją stworzyć?

Nowe media to także rewolucja 3D Chrisa Andersona, jak nazywa on trzecią – po rewolucji przemysłowej XIX wieku i rewolucji internetowej – rewolucją „przedmiotów, które znów będziemy mogli dotknąć”. Przedmiotów wytwarzanych przez nas w 3D.

Z zaciekawieniem odebrałem też tekst Agaty Czarnackiej, która nazywa i opisuje dla „Nowych Mediów” nowe zjawisko: poezję w sieci. Tekst dla tych, którzy uważają, że na poezję nie ma już miejsca w dzisiejszej przestrzeni medialnej. Okazuje się, że jest – właśnie dzięki nowym mediom.

Wracamy też do rozpoczętej w wydaniu 2 „Nowych Mediów” dyskusji o wolności w sieci, cyberterroryzmie, pomysłach ograniczania dystrybucji treści, ograniczania Internetu. O tym, jak sprawa ACTA wpłynęła na postrzeganie tego tematu przez polski rząd, pisze minister Michał Boni, zaś prof. Emmanuel Dupuy wprowadza i wyjaśnia ważne nowe pojęcie: „cyberodstraszanie”.

Na koniec bardzo ważna, coraz ważniejsza w „Nowych Mediach” sekcja: książek, których nie uświadczymy w polskich księgarniach, a które niosą nowe idee.

Przerażający eksperyment, który powtarzam co kilka miesięcy. W Empiku sięgam po książki dotyczące mediów, PR, marketingu, sieci społecznościowych. Z reguły są to polskie wydania zagranicznych pozycji. Z reguły z rynku amerykańskiego. Szybko wędruję na drugą stronę, poszukując daty wydania pierwowzoru, w Stanach. I tak dowiaduję się, że na polskim rynku pojawiła się nowa pozycja dotycząca mediów społecznościowych wydana w Stanach w... 2007 r. albo Public Relations wydana w Wielkiej Brytanii w 2008 r.

A przecież na rynkach brytyjskim, włoskim, francuskim, amerykańskim pojawiają się pozycje niosące tezy, które powinny jak najszybciej pojawić się u polskich odbiorców. „Nowe Media” chcą nadrabiać ten dystans.

Chcemy też, aby „Nowe Media” – to wprost nawiązanie do Steve’a Jobsa – były „proste i piękne”. Autorem grafik w „Nowych Mediach” jest Fabien Clairefond z „Le Figaro”, najbardziej znana dziś kreska pism opinii we Francji. Publikacja ukazuje się w wersji tradycyjnej – papierowej, jest także do nabycia w formie elektronicznej, we wszystkich najpopularniejszych wersjach na tablety, czytniki e-booków (ebookpoint.pl, jesteśmy także w iTunes). Łącząc świat cyfrowy z dokonaniami Gutenberga, każdy z tekstów uzupełniliśmy materiałami dodatkowymi, zasobami udostępnionymi przez autorów. Do materiałów tych prowadzą kody QR znajdujące się przy artykułach.

W 2015 r. będzie na świecie 250 mln tabletów i miliard smartfonów, i rynek ten będzie wzrastał. Kolejne aplikacje będą gromadziły nasze dane. Kolejne systemy będą je analizowały, przetwarzały. Kolejne – agregowały i sprzedawały. Nie będzie funkcjonowała reklama, jaką dziś znamy. Nie będzie takich gazet, jakie dziś znamy, takich tygodników, zaś programy stacji telewizyjnych także będą się zmieniały. Aby powiedzieć tak, byśmy zostali usłyszani, będziemy musieli być coraz zmyślniejsi. I coraz więcej mądrości i zaradności będziemy potrzebowali, abyśmy nie utonęli w natłoku wiadomości, nie omijając jednocześnie tych, które są dla nas krytyczne, istotne.

„Nowe Media” są przewodnikiem po tym świecie. Postarałem się, aby także to wydanie niosło próby odpowiedzi na najważniejsze pytania z przekonaniem, że warto już dziś przygotowywać się do nadchodzącego czasu. Kto będzie tam pierwszy, będzie wygrywał.

Zapraszam do wspólnej podróży, przedstawiam trzecie wydanie „paliwa dla mózgu”. Dziękuję za dotychczasowe uwagi, proszę o kolejne, w trakcie i po lekturze tego wydania.

Eryk Mistewicz

Zakup, prenumerata i bliższe informacje na stronie wydawcy: http://www.operon.pl/nowemedia

Nowe media na Twitterze: http://www.twitter.com/nowe_media

Kontakt z redakcją: nowemedia@operon.pl

„Nowe media” - drugie wydanie

Na rynku prasowym ukazuje się drugie wydanie kwartalnika „Nowe Media”. To specjalistyczne pismo poświecone komunikacji społecznej, zmianom na rynku mediów, technikom marketingu i Public Relations, procesom selekcji i przyswajania informacji, psychologii poznawczej i wspomagania edukacji.

Wydawcą „Nowych Mediów” jest specjalistyczne wydawnictwo edukacyjne „Operon”; wersję elektroniczną publikacji przygotowało zaś specjalizujące się w publikacjach fachowych wydawnictwo „Helion”.

Wydanie papierowe drugiego wydania „Nowych Mediów” liczy 224 strony. Poza wersją papierową zostały także przygotowane wersje we wszystkich formatach publikacji elektronicznych, także na Kindle i tablety.

W drugim wydaniu znajdziemy m.in:

  • Credo, Steve JOBS
  • Wyzwanie cywilizacyjne: wyzwalanie kreatywności, prof. Michał KLEIBER
  • Czas Informacyjnych Siri, Eryk MISTEWICZ
  • W wojnie moherów z lemingami zginęło dziennikarstwo, Piotr LEGUTKO
  • Media juz nie są czwartą władzą, Piotr GABRYEL
  • Obiektywne dziennikarstwo to mit, Marek MAGIEROWSKI
  • Tygodniki nie są informacyjnym fast foodem, Michał KOBOSKO
  • Ile warte są informacje prasowe, Jan CIEŃSKI
  • Gdy gazety chronią się za Peywallem – wejdźcie na ich miejsce, Howard OWENS
  • TVP: Dla kogo? Dlaczego?, Juliusz BRAUN
  • Telewizja jutra – coraz bliżej, Wojciech PAWLAK
  • Gazeta papierowa – marzenie młodych ludzi, Paweł NOWACKI
  • Twitter? Więcej plusów niż minusów, Anna KALCZYŃSKA
  • Dekalog mediów społecznościowych28 milionów lajków, Piotr KRAŚKO
  • Londyn 2012:Socjalympics, Michał POL
  • Dla NOWYCH MEDIÓW Karolina WOZNIACKI (rozmawiał Adam Malecki)
  • Kontrola polityków, bez dziennikarzy, Piotr Vagla WAGLOWSKI
  • Anonimowość – wartość czy przekleństwo sieci?, Jean-Paul OURY
  • Dla NOWYCH MEDIÓW KATARYNA
  • Budowanie społeczności TEDx i soft power, Ralph TALMONT
  • Aby nie chodzić w kółko, Seth GODIN
  • PINTEREST – sztuka przypinania uwagi, Justyna ŁUKASIK
  • BookLikes: społeczność nałogowych czytelników, Dawid PIASKOWSKI
  • Strategia 4.0, Edi PYREK
  • Pochwała narracji, Piotr WEREŚNIAK
  • Debata: Jak komunikować najtrudniejsze reformy?, Michał BONI, Julio Salazar MORENO, JELENA WENDUTA
  • Dziesięć trendów Web 2.0, Wayne VISSER
  • Cyberterroryzm: gra o duszę, Tomasz BIAŁEK
  • Cyberterobrona – priorytet Europy, Jean-Maria BOCKEL
  • Le nouvel art du Temps, Jean-Louis SERVAN-SCHREIBER
  • Trust me, I'm lying, Ryan HOLIDAY
  • Stacey Shepatin, Social TV. How marketers can reach and engage audiences by connecting television to the web, social media and mobile, Mike PROULX, Stacey SHEPATIN
  • Zastosowania YouTube: kompetencje cyfrowe a wzrost wiedzy, John HARTLEY

Zakup, prenumerata i bliższe informacje na stronie wydawcy: http://www.operon.pl/nowemedia

Nowe media na Twitterze: http://www.twitter.com/nowe_media

Kontakt z redakcją: nowemedia@operon.pl

„Nowe media” pod redakcją Eryka Mistewicza – nowy tytuł prasowy

Na rynku prasowym debiutuje kwartalnik „Nowe Media” specjalistyczny poświecony komunikacji społecznej, zmianom na rynku mediów, technikom marketingu i Public Relations, procesom selekcji i przyswajania informacji, psychologii poznawczej i wspomagania edukacji.

Redaktorem tytułu jest Eryk Mistewicz, który do współpracy zaprosił wiodących ekspertów, ale też praktyków komunikacji społecznej, marketingu, PR. Każdy tekst opatrzony jest abstraktem w jęz.angielskim i jęz.francuskim co pozwoli Polakom lepiej uczestniczyć w globalnej wymianie idei i opinii. Duża część autorów pierwszego wydania to eksperci z Francji, Wielkiej Brytanii, Rosji, USA i Australii. Grafika pisma została przygotowana przez najwybitniejszego ilustratora pism opinii we Francji, Fabiena Clairefond z „Le Figaro”.

Wydawcą „Nowych Mediów” jest specjalistyczne wydawnictwo edukacyjne „Operon”; wersję elektroniczną publikacji przygotowało zaś specjalizujące się w publikacjach fachowych wydawnictwo „Helion”.

Pierwsze wydanie „Nowych Mediów” liczy 224 strony. Poza wersją papierową zostały także przygotowane wersje we wszystkich formatach publikacji elektronicznych, także na Kindle i tablety.

Wśród autorów pierwszego wydania są:

  • Jacques Seguela
  • Radosław Sikorski
  • Thierry Saussez
  • Howard Owens
  • Dariusz Rosiak
  • Dan Ariely
  • Jarosław Kuźniar
  • Igor Lipiński
  • Jean-Paul Oury
  • Andrzej Godlewski
  • Sławomir Jastrzębowski
  • Michael Michalko
  • Marek Staniszewski
  • Waldemar Chrostowski
  • Teresa Podemska-Abt
  • Edi Pyrek
  • Łukasz Świątek
  • Jerzy Mikułowski-Pomorski
  • Igor Mintusow
  • Thierry Crouzet

Bliższe informacje na stronie wydawcy: http://www.operon.pl/nowemedia

Nowe media na Twitterze: http://www.twitter.com/nowe_media

Kontakt z redakcją: nowemedia@operon.pl

NOWE MEDIA to człowiek, nie technika. Człowiek jest dla nas najważniejszy. Komputer, smartfon, ekran taki czy inny jest tylko jego narzędziem. To technika powinna się dostosowywać do nas, nie odwrotnie. Na cóż tetrabajty produkowanych danych, jeśli jedynie topimy się w informacyjnym szlamie? Wpierw wiosłujemy przez morze informacji, coraz silniej i silniej, lecz w końcu poddajemy się i odcinamy od wszelkich nowych informacji, gdy nie jesteśmy w stanie ich zanalizować, przetworzyć. Jaki to ma sens?

NOWE MEDIA to odpowiedzi na najważniejsze pytania w zmieniającym się świecie mediów, komunikacji, public relations, marketingu, edukacji, kształtowania postaw konsumenckich, politycznych, wyborów etycznych. Jednak nie jest bieg przez nowinki technologiczne, pojawiające się każdego tygodnia gadżety i aplikacje, co raczej poławianie trendów.

NOWE MEDIA to trendy dla gospodarki, przedsiębiorstw, edukacji, instytucji publicznych. Wskazywanie, w co warto inwestować, czemu się przypatrywać, co w świecie tym warte jest spróbowania, a co za chwile najpewniej przeminie; pomocne tak w prowadzeniu biznesu, w tworzeniu skutecznych strategii komunikowania, jak i w zrozumieniu świata, który nadchodzi.

NOWE MEDIA to najbardziej kreatywni autorzy i badania, poszukiwania, tezy – wychodzące ku przyszłości skutecznej komunikacji. Menedżerowie – praktycy nowych mediów, ale także myśliciele i badacze, naukowcy, politycy kształtujący przyszłość „społeczeństwa informacji”. Autorzy, w których głos warto wsłuchać się, bowiem to oni często nadają sens i kierunek. We Francji, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Indiach, Włoszech, Japonii i w Polsce. Ci, którzy oprowadzają po świecie, który nadchodzi.

NOWE MEDIA to raczej książka, niż gazeta. Zbyt często ukazują się na rodzimym rynku książki dotyczące świata nowych mediów zdezaktualizowane już w chwili pojawienia się w księgarniach. Proces druku, tłumaczenia, trwa zbyt długo. My zaś staramy się wyszukiwać trendy i dawać podstawę do odpowiedzi na pytanie o to, co najważniejsze. Dostarczać swoistą panoramę trendów, z których niektóre pojawią się i zdominują polski rynek dopiero za jakiś czas. A dokładnie przez nas omówione dadzą możliwość zastosowania w praktyce – przed innymi.

NOWE MEDIA nie wyważają otwartych drzwi, nie proponują rewolucji. Widzimy i wciąż odkrywamy mądrość w pracach kognitywistów okresu międzywojennego, w mitach, archetypach, badaniach psychologii poznawczej a nawet tradycji hagady, w marketingu narracyjnym. Nie fascynują nas błyskotki, ale wiedza i mądrość tych, których zapraszamy na łamy.

NOWE MEDIA to projekt zależny wyłącznie od Czytelników. Intelektualnie, politycznie, biznesowo wolny. Niezależny, bez jakichkolwiek blokujących nas zobowiązań. Chętnie wchodzimy w firmowe, branżowe czy polityczne spory i zwarcia, przybliżając Czytelnikom mechanizmy, dzięki którym mogą łatwiej zwarcia świata nowych mediów zrozumieć, zdeszyfrować, a dzięki wejściu w głąb sporów – mogą nauczyć się wygrywać.

NOWE MEDIA wciąż ewoluują. Trudno uznać, że już wiemy, trudno uchwycić stan constans, zahibernowania, uznania, że proces poszukiwania najbardziej efektywnych sposobów komunikacji zakończył się, że nie można wynaleźć czegoś ciekawszego, lepszego, skuteczniejszego.

NOWE MEDIA to elita świata poszukiwań, badań, przeprowadzania mediów, szkół, marketingowców i PR-owców ze świata 1.0, świata tradycyjnych mediów, wielkoformatowej reklamy, press-releas’ów i briefingów prasowych do świata zdywersyfikowanych kanałów informacyjnych, mediów indywidualnych, mediów firmowych, budowania kanałów własnych; świata reputacji, referencji, rekomendacji.

NOWE MEDIA to także, a może przede wszystkim, ośrodek myśli o świecie skutecznej komunikacji, efektywnego przekazywania informacji, badań nad wpływaniem na podejmowanie decyzje konsumenckie czy wyborcze. To oprowadzanie po świecie trendów, myśli i idei. Także praktyczne wspieranie tych, którzy świat ten tworzą lub w świecie tym chcieliby odnosić sukcesy.

NOWE MEDIA to intelektualny fundusz inwestycyjny wskazujący ludzi i rozwiązania. Pomocny w prowadzeniu biznesu, kształceniu przyszłych kadr, w stawianiu najważniejszych pytań i znajdowaniu odpowiedzi, prowadzeniu własnej skutecznej komunikacji.

NOWE MEDIA to projekt Autorów, wydawcy, autorska wizja świata nowych mediów w redaktorskim ujęciu, ale przede wszystkim to projekt Czytelników. To oni są dla nas najważniejsi. Dlatego też z wielką uwagą wsłuchujemy się we wszystkie głosy, maile, interakcje w serwisach świata nowych mediów. Ale i z uwagę czytamy listy przekazywane tradycyjną pocztą. Zapraszamy do dzielenia się swoimi uwagami, obserwacjami.

NOWE MEDIA to słowo, ograniczona do mimimum grafika z najlepszą kreską pism opinii w Europie, Fabiena Clairefond z „Le Figaro”, który ilustruje nasze wydania. Nie będziemy poszukiwali nowoczesności edytorskiej na siłę, nie w tym kierunku upatrujemy kierunków rozwoju pisma i towarzyszącego mu Instytutu Nowych Mediów, miejsca konkretnych realizacji, badań, poszukiwań i wspierania najlepszych projektów.

NOWE MEDIA to wydanie papierowe, ale równocześnie cyfrowe. Od pierwszego wydania pismo jest dostępne we wszystkich wersjach cyfrowych, dla Kindle, e-booków, smartfonów, w sklepiku książek iTunes Apple oraz w ebookpoint.pl. Łatwo odnaleźć można też nasze serwisy na Twitterze (@Nowe_Media), w serwisach Pinterest czy na Facebooku. Także tą drogą zapraszamy do rozmowy, współpracy i wymiany poglądów.